Czy aura pokrzyżuje plany i koncepcje wyborcze ?
Czy zbierane od początku będą podpisy, poparcia i wznowiony będzie cały ten cyrk ? Czy dzięki temu zbuntowany manipulacją naród, wybierze sobie Kononowicza na prezydenta ? Czy Bronisław Komorowski posiada instynkt samozachowawczy ? Czy jego, panamarszałkowy ,sztab wyborczy, ma wyczucie czasu,bo z poczuciem taktu jest, jak widzimy, durnowato ? Ja wielką satysfakcę czerpie pan Tusk, obserwując trepaka w wykonaniu swoich akolitów ? Jak ugryżć żabę w postaci nowego wizerunku kandydata PIS-u, jeśli tak żle, a owak - jeszcze gorzej ? Publicyści obojga płci i wszystkich obu orientacji ( politycznych) wyrażnie nie mają dziś farta. Chcieli,bo wg. nich - musieli kreować politykę i wchodzili w buty polityków, tylko po to, aby dziś doświadczać egzystencjalnego bólu niewiedzy. Więc bredząc, brodzą jak dzieci we mgle. Zaiste, katastrofa smoleńska wiele zmieniła i wiele jeszcze zmieni. Ludziom opadają łuski z oczu i wreszcie sami myślą ludzkim językiem,swoim własnym. Wszczepu strawnej papki,całe lata pompowanej do głów narodu,nie da się dłużej bezkarnie aklimatyzować - powrócą torsjami do stacji nadania. Wielka ciżba dała sobie wmówić, że reprezentuje ich elita kraju; teraz konstatuje,po cyrku PO-komitetowym, że owszem, mamy, ale ELICIARNIĘ. Ktoś napisał,że gówno autorytetów śmierdzi tak samo,jak każde inne. Ja, z pewnym smuteczkiem oglądając dziwowisko niedzielne , dodam słowa Boya : -"...bo paraliż postępowy, najzacniejsze trafia głowy ! " Pociesza fakt, że w życiu politycznym, aktywnie uczestniczy ok. 0,6% naszej populacji; wraz z rodzinami i klaką czyni to jakieś 1,5% - na maxa. Reszta wreszcie zaczyna się śmiać !


Komentarze
Pokaż komentarze (1)