Przecież nikt z nas nie jest i nie będzie oryginalny w swoich doktrynalnych przekonaniach odnośnie wyborów na Pana Prezydenta. Będziemy krytyczni i to nawet bardzo, wobec opcji innej, niż się nam podoba. Upodobaną bronić będziem jak Szańców Św. Trójcy !
Azliż miał rację marszałek Piłsudski, odmawiając wyboru na to "zaszczytne" stanowisko w bodaj 1928 roku ?
Po owocach nas poznacie.


Komentarze
Pokaż komentarze