ZEBRALIM SIĘ W NASZEJ OBORZE,
BY OD RANA DYLEMAT ROZWIEWAĆ,
I
WE WŁASNYM SUMIENIU ROZTRZYGNĄĆ,
KOGO I CO NALEŻY OLEWAĆ.
On wierzy prawdopodobnie, że uda mu się, ufając tylko swemu magicznemu pragmatyzmowi, ponownie porozumieć z narodem,aby go wybrał jeszcze raz, ten raz. Oczywiście, uczyni to ponad głowami salonu i jego elitek, ignorując jasna rzecz, opozycję. Cementowanie rządów w błysku fleszy, bo czyż trzeba piękniejszej sytuacji przed wyborami, jak polska prezydencja w U E ? Przygotujmy się zatem na medialne cuda, gdyż niewątpliwie będą. Nawet z ministrem Grabańcem lub bez. Plan na najbliższą przyszłość : kolejna kadencja u władzy o cechach miękkiego autorytaryzmu, jeszcze ściślejszy sojusz z mediami i docelowo - wybór na prezydenta, po Komorowskim - wieńczący dzieło.
. Oczywista, też na kadencje dwie. Czy krytyka ze strony poważnych ekonomistów jest mu grożna ? Zapewne w tym samym stopniu,co przekonanie publiczności, że niejaki Balcerowicz, sługą i najmitą pisowskim, dobrowolnym jest.Gdy dane makroekonomiczne są wkurzające, należy je zmienić. I iść naprzód. Dzielić,władać, etatyzować. Czy gdyby któregoś dnia rano, obwieścił likwidację powiatów, zaufalibyśmy jak wizji taniego, racjonalnego państwa ? Nasz salonik niewątpliwie ględzi. Jest mu nawet przypisana rola tuby konserwatyzmu; zaliż słusznie, jeśli funkcjonują tu tacy jak ja ? Szpileczka tego tekstu jest taka, że chciałbym wiedzieć, czy to prawda, że po zakończonej wystawie EXPO, chińscy gospodarze, zachwyceni polskim pawilonem, zapragnęli go przenieść w stałe, eksponowane miejsce i tylko stosownej zgody władz polskich, jak nie było, tak nie ma ? Wzmocnieniem tego propagandowego sukcesu niewątpliwie mogła być wizyta płemiełha, u Chińczyków, którzy trzymają się mocno,albo chociaż kustosza żyrandoli. Czegoś takiego nie było i pewnie jest to zapowiedż kolejnych osiągnięć, zwłaszcza w dobie naszej europejskiej prezydencji.
Musimy chyba cierpliwie czekać, aż któryś z istniejących jeszcze, prawdziwych kabaretów opowie, jak to efekt domina, rozwalający betonowe arabskie reżimy, dobiegnie aż do Warszawki i i zakończy w Mińsku. Białoruskim, jak jasna cholera !


Komentarze
Pokaż komentarze (6)