Dzś debiutuje "UWAŻAM RZE", tygodnik podobno reprezentujący poglądy konserwatywno -liberalne. Na rynku wydawniczym ciasno i tłoczno; zdominowany jest jednak przez dwa pisma "Politykę" i "Wprost". Była próba z "Polską-The Times",ale coś się nie klei i chyba już nie sklei. Lewicowość reprezentuje dość wyważony "Przegląd", pismo jednak niszowe - i Urban wiecznie żywy. Czy zmieści się "UWAŻAM RZE" ? Pomijam tytuł , dość karkołomny jak na gnuśnego polskiego odbiorcę,który jeśli już coś czyta, to zaraz okropnym purystą jest. Problemem jest samo czytelnictwo. Prawda, na czymś się oszczędza, prawda, jak się chce, to w ramach abonamentu, jest dostęp do WP, Interii, czy innego Onetu - a tam wszędzie to samo. Samosublimujący się spektator polit-sceny, zagląda jeszcze, gdzież, jeśli nie do "Politykiera",albo jeśli już szuka, to coś znajdzie na offie internetu. Taki np. ja, próbuję od dłuższego czasu ożywić dobrze zapowiadający się ongiś portalik Polskiego Forum Obywatelskiego; ze skutkiem takim,że rzeczonego forum już nie ma. Pozostała tuba pewnego uczonego środowiska, niedość jednak douczonego, bo kompletnie nie jarzy,czemu służy net. Co do "UWAŻAM RZE"; nieżle się zapowiada,podobnie jak wiele poprzednich świetnie zapowiadających się inicjatyw. Trudno nie dostrzec, ze animatorzy przedsięwzięcia chcą z drugiej ligi tabloidów, przeniknąć do pierwszej. Piszą m.i.n. Gabryel, Lisicki, Janke , Wildstein, Ziemkiewicz,Zaremba , Semka z Rybakiem,a w oślej ławce na przedostatniej stronie przysiedli Rolicki z Jachowiczem i jeszcze - Mistewicz z gen.Anodiną w tle. Lisicki naczelnym, Presspublica wydawcą.. Numer jest zdominowany mniemanym konfliktem Tusk - Schetyna i ma wszelkie cechy samosprawdzającej się wieszczby. Chyba dziś już nikt nie wierzy, że polityk nawet ze szczytu piramidy, może coś-tam,coś-tam bałaknąć. Wkrótce przekonamy się, czy góra mediów urodziła mysz. Media, w tym to nowe pismo, chyba zapominają , o co toczy się gra. A gra się o władzę w państwie, a nie w partii, bo zaiste, władzą w partii upajać się może chyba tylko biedny Jaroslaw.
Więc niczym się nie zachwycam, wietrząc kolejną efemerydę ? Ależ skąd ! Powala mnie strona graficzna rodem ze "Świata Młodych" ,gdy był na topie...dawno,dawno temu i CENA : marne 1,90 zł - tyle co paryska bułka na warszawskim bruku.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)