Nie chodzi o 300 Spartiatów, niestety. O taką liczbę ubogaci się nasz cudny kraj do końca tego roku w "suszarki " . Fachmani od tego geszaftu już policzyli, że wraz z dotąd istniejącymi , fotoradary polskie dadzą do końca roku przychód liczony kwotą 2,8 - 3 mld. Możliwe, że się przeliczyli; co , jeśli jednak nie ? Postulat z tego liczenia rodzi się sam : należy wzmocnić kwotę dwudziestokrotnie, tak aby mysz się nie przesliznęła, tak,aby można było zalepić naszymi fotkami całe niebo nad głową. Dzięki takiemu dziełu, w nieodległej przyszłości ,więc za jakieś trzy lata, kupić będziemy sobie mogli, no nie od razu Madagaskar, ale Królewiec z całą Sambią, kto wie ...
Jasne rzecz, że w ramach obywatelskiego protestu i wspólnymi siłami, możemy pokusić się o zmianę struktury transportu w Polsce - podmieniając wiele smrodzących pojazdów ekologicznymi wielbładami, co niewątpliwie ucieszyłoby brukselską prośrodowiskową szajbę; wystarczy uświadomić sobie, że camele w Polsce chowają się chwacko. Co było, jest i będzie do dowiedzenia, amen.
I nie musimy sobie na łeb sprowadzać posowieckiego szajsu ; też amenus.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)