Generałowie są zmęczeni. Opuchnięte jęzory i oczy. Wojsko na rozpuście, jak pod Grunwaldem ; tamci poszli żniwować, ci odwrotnie - orać na wiosnę i siać ,a sadzić. Wojny nie ma komu prowadzić, co widać tu , na S-24. Bryndza, nie licząc zawsze aktywnych harcowników, niestety, odległego sortu. Więc i mnie.
Cóż, że okrutny Kaczor szczerzy kły i gramotą wzlatuje, jeśli pan premier oglądany z bliska, wygląda jak cień pana premiera ?
Cóż, że ESKA powiada o cienkiej, niknącej nici, która ją podtrzymuje, a UFKA grzmi,że premier zwariował, na co onej odpowiadają filuternie, że zwariowała, ale ona ?
Co się dzieje z glebą nadmiernie oraną i kultywatorowaną ? Pustynnieje, , moi Mili. I nie poradzisz, gdy w pustynię się zmienia, niczym środowisko S-24
Może więc lepiej chodżmy stąd, wiosnę witać ? Na przykład, u takiego mnie, jutro uroczyste OTWARCIE KOPLA.
Słyszałem, podobno ,Jaruzelski nie wymiga się Boskiej Sprawiedliwości . Już go na drogę, Aleksander agnostyk uściskał ? I Lechu też ?


Komentarze
Pokaż komentarze (15)