Panie Bronisławie, zasadniczo oraz hyperkwasowo, nie zgadzam się z Pańską tezą, jakoby RPP , klonem był postkomunistów. To jakby zdjęcie współodpowiedzialności ze środowiska, z którym był Pan żywo związany, w pierwszej połowie lat 90-tych.
RPP to oczywiście produkt o konsystencji gleju liberalnego, wynaturzony w libertynizm, w populistycznej kiszce. Zatem twór z reakcji na obietnice bez pokrycia, frazesy i karesy, którymi nasza obecna władza, przy istotnym udziale poprzednich, okładała społeczeństwo. Licząc na krótki rozum i takąż pamięć.
Zarazem zuchwała akcja przejęcia schedy, po upadającej, postkomunistycznej lewicy, która robi co może, ale najwięcej - to już tylko bokami. Jak inaczej wytłumaczyć ostatni, prawie histeryczny atak tow. Millera na palikociarnię ? Ktoś RPP steruje z zewnątrz, to oczywiste. Oby się tylko nie przesterował. SLD na to wszystko nie staje czasu i atłasu, a co najważniejsze - pieniędzy.
Stąd, w przerażeniu, ryczy Miller, jak ranny łoś. Ma Pan rację, że ktoś za Palikotem stoi. I ja wiem,że Pan wie kto, tylko po co odwracać uwagę ? Czyżby rysował się powrót do głównego nurtu ?
Swoją drogą, proszę Pana , zastanawiam się, kiedy redaktor Michnik uzna pana Palikota, też za Człeka Honoru. W końcu, jak do tej pory, znacznie mniej przeskrobał, nie ?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)