TO moja pierwsza notka w nowym roku. Jest o tym, że mam głęboko w rzyci władzę, która w imię własnych liberalnych haseł, pozbawia mnie skutecznie swobodnego dostępu do rynku usług.
Władzę, która w imię sobie znanych powodów, kroi nową, atrakcyjną strefę możliwych nadużyć i korupcji. Władzę niepatyczkujacą się z każdym kto myśli inaczej niż ona, kto chce egzekwowania obietnic i zobowiazań.
Dziś dla wielu ludzi powodem do utyskiwań jest żle skonstruowana ustawa o gospodarowaniu śmieciami. Dziwić się śmieciowemu prawu ? Biadolą gminy, że nie wiadomo co i jak, i w dodatku dlaczego. Nałożony z góry obowiązek, dzięki i któremu żyć dobrze sobie będą wszyscy krewni i znajomi Królika. Piękność nad pięknościami w wymiarze legislacyjnym i zdroworozsądkowym.
Diabli mnie biorą i szlag trafia !!
Do tej pory miałem wybór między wielką firmą transgraniczną, oferującą kosz 120 l. na miesiąc za - w tej chwili - 19,31 zł, a małą, lokalną, stawiającą ten sam kosz za 13 zł. I było to rozsądne.
Ale komuś to, coorva, przeszkadzało.
A kochani Państwo Blogerstwo milczą ; im to zwisa i powiewa, dopuki się ucho nie urwie.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)