W miniony piątek, Tomasz Lis na łamach tabloidu, którego nazwy nawet nie wspomnę, bo i tak wszyscy wiedzą, gdzie robi Warzecha, wezwał lud polski i z okolicznych gmin do regularnej rebelii, pod wysokim sztandarem NARODOWEGO FRONTU ANTYRADAROWEGO.
Ja nie wiem, czy redaktor Lis, otrzymmał na powyższą okoliczność stosowne pozwolenia i pieczątki, bankowo jednak nie rejestrował powstania w Pyrlandii, bo tam rządzą legaliści.
Lisową inicjatywę ze szczerego serca popieram i krajowców salonowych, dwudziestoczterowych, wzywam do zajadłego uczestnictwa - ponad dot. podziałami , czy cóś. Warto zrobić bodaj cokolwiek , gdy się nic samemu nie robi, a drugiemu wytyka. Powstań narodzie gnębiony przez Jana Vincenta , Alvina Gajdahura i jego generałów od samochodowych wag.
LUDU, MÓJ LUDU ZSZOFEROWANY - NA BARYKADY !
NIECH ŻYJE POLSKI ROBIN HOOD ; ZŁEMU SZERYFOWU NA POHYBEL, SROMOTĘ
i obciach !


Komentarze
Pokaż komentarze (7)