Zaczyna się dziś poszlakowy proces Katarzyny Waśniewskiej, oskarżonej o zbrodnię dzieciobójstwa. Wczoraj, na antenie pewnej telewizji, z zapałem wściekłej lwicy, broniła jej Agata Młynarska, osoba, o której gadają, że jest najpiękniejszą babcią w Polsce. Coś w tym jest. Starcze stetryczenie pozwalało jej swobodnie prześliznąć się nad chyba dla niej niezbyt istotnym faktem,że mianowicie, dziecko nie żyje. Że oskarżona zrobiła wszystko, łącznie z pozowaniem do wyzywających zdjęć i wodzeniem prawa i opinii publicznej za nos. No, ale żyjemy w ciekawym, abstrakcyjnym kraju, w którym najwięcej do gadania mają dyżurni celebryci, najmniej - przyzwoitość i etyka.
Przy okazji tej "imprezy" medialnej, zjawił się detektyw Rutkowski, z informacją, iż ma nowe , wstrząsające informacje, byle by go tylko wspomniana telewizja, dopuściła do głosu. Widać,przygotował się do ponownego wypłynięcia.
Na łamach dziennika, którego tytułu nawet nie wspomnę, bo i tak wszyscy wiedzą, gdzie robi Warzecha, komentował będzie codziennie proces, znany karnista i adwokat, prof. Kruszyński.
Okoliczności jak widać, wciąż sprzyjają temu rządowi ; ma spokój na kolejne tygodnie, bo społeczeństwo, gawiedż i elyty, będą fascynować się czym innym. Latadla from Seattle nie polecą w naszych barwach, Modlin zbankrutuje , nim coś zaczął, drogi i autostrady chwastem i zielem rozmaitem porosną, ludzie miejsca w kolejce do lekarza przepiszą na swoją progeniturę, a ponadto wszyscy zdrowi i oby nam się....



Komentarze
Pokaż komentarze (11)