Trzeba przewietrzyć S G z tych złogów etatowo ją zaśmiecających : jak nie pan Libicki, to pan Kużmiuk, a obaj polityczni renegaci w swoim fachu. Oraz inni kmotrzy i kuzynowie KRÓLIKA.
Albo otworzyć dla nich odrębną SG - wersję beta. Najlepiej latte i wszystko jasne.
Wietrzenie samego Salonu zdaje się być wymogiem oczywistym ; to zabieg sanitarno-epidemiologiczno-klimatyczny. Inaczej zaduch nieznośny, poziom tlenu opada do minimum,bo czasami ktoś nawet drzwi uchyli lecz to wszystko mało... W końcu wszyscy wylądujemy w słoju formaliny, a tak nie konserwuje się, psiakrew, konserwatystów.
E H E U !


Komentarze
Pokaż komentarze (7)