adam kadmon adam kadmon
462
BLOG

OBY.VATEL W SPR. PANA PREZYDENTA

adam kadmon adam kadmon Polityka Obserwuj notkę 5

Śniąc o reelekcji, musi Bronisław Komorowski spiąć się bardzo , a nawet bardziej. Tu fama "swojego chłopa" i  "duszy-człowieka " już nie wystarczy. Trzeba, powinno się i postarawszy bywszy, budować inny wizerunek, zgodny z zasada, iż kto się nie  rozwija, te zwija się dokumentnie. Stąd też widzę konieczność , obligatoryjność wręcz, budowy niezależnego ośrodka wpływu, aby żyrandole świeciły jaśniej i grały dodatkowo - w duszy wdzięcznego ludu  miast i wsi. Aha, przysiółków i osad leśnych też.

                                 Trzeba tedy, ze środowiska  przyprezydenckiego ludzi miłych  temu Don Aldu, delikatnie, acz  stanowczo wyprowadzić. Wpływy ograniczyć, spożywać w innym towarzystwie i mieć staranne baczenie na to, co się gada i kto słucha. Ale  i to nie wystarczy. Nie styknie dla budowy  Wysokiego Autorytetu, bo w nim  zawierać się powinin sens funkcjonowania  polskiej prezydentury, w kraju  gwałtem i podstępem redukującego sobie suwerenność, niezależność i dumę na rzecz    ABSURDALNYCH  uprawnień    brukselskiego badziew-biurestwa. 

                                 Ale jak ? ?

                Jak przekonać krajowców, że pan prezydent posiada  wybitną inteligencję, charyzmę, poczucie misji  i w konsekwencji - stalową wolę  przewodzenia ludowi swemu, aż do pełnej szczęśliwości, rzetelnie wypracowanej emerytury ?   Nowego rozdania nie ma i nie będzie, ponieważ oba ośrodki - rządowy i prezydencki , tego samego koryta ( ciumkadła i siuśtolnika ) uczepione są.  Ale new deal możliwy jest. Wystarczy wiarygodnym być, spotykać się z ludzmi wielu środowisk, niekoniecznie jaruzelskich, dowodzić  słowem i czynem, że nie jest się gnuśnym, leniwym, bezwolnym,  krągłym  jak nielotne komunały, pozbawinym  już na amen witzków,  bronków   i być jeszcze bardziej - po sarmacku - szarmanckim  wobec dam, gdy to lubią.

                             Nie możliwe ? A bo ja to wiem ? Żyjemy wszak w krainie cudów ! Człek nic nie robi, pojedzie albo nie pojedzie tu czy tam, bałaknie to i owo,  gdzieś otworzy, ówdzie umknie  kuchennym wyjściem , scharakteryzuje wodę poddaną grawitacji, a i tak kocha go  63%  tubylców. To nie cud ? A co, jeśli  tu nigdzie  pijaru i pijarczyków nie widać ?  Ano, widzisz to sam.

                        Co innego, gdybyśmy porwali się budować dumę narodową i odbudowali monarchię w nowym stylu, tworząc ustrój  tyleż nowy, co niebanalny.  Instalując sobie  DZIEDZICZNEGO KRÓLA POLAKÓW, co nawet nie wymaga specjalnej szarpaniny z konstytucją, bo kraj - daj nam Boże - wciąż zwałby się  Rzeczpospolitą Polską.

                                 Taki  mam dziś myślotwór, w czwartek, około piątku.   Cholerna wiosna już jest !  W  Sztokholmie.

 

                                  Ps :  Oczami duszy już widzę tę eksplozję nowej , szorstkiej przyjażni na szczytach waadzy.

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka