Nieee, powariowali ! Najsamprzód pan Olek sugeruje pani Joli rozkładówkę w PLAYBOYU, w ramach zachwytu i miłości rodzinnej. I ja to rozumiem : każdy dobry i szlachetny mąż pragnie pochwalić się tym, co ma w domu najcenniejszego , a gdy nie ma się na ten przykład wazy z epoki Ming, to się wystawia, co lubi. Trzeba wierzyć panu Olkowi; jeżeli on sam jest młodszy ode mnie o jedynie rok, to po pewnym trudzie DOJSZŁEM, że dama jego - o dwa. Ja też mam odwieczną połowicę, ale wystawiam numizmaty.
A teraz pan Leszek, przywódca SLD , zaprasza Lecha W., legendę pierwszej SOLIDARNOŚCI i szczerego gejów przyjaciela, z Eltonem Johnem włącznie , na kongres lewicy niekawiorowej, jeśli tam, jasna rzecz, nie ostanie się już Oleksy- poczciwina , którego i tak wszędy i wszyscy potrzebują .
Piekielny pomysł panaleszkowy , polega na tym, aby zakończyć to, co się drzewiej nie udało do końca, wiadmomym służbom w czasach najsłuszniej minionych ,aliści - o matko jedyna - chyba nie do końca. Po pamiętnym, mało chwlebnym wyprowadzeniu sztandaru do drewutni, pora na wprowadzenie na wysoką trybunę ( spoko, jeszcze nie LUdu) sztandarowej postaci z torsem ; honorowym prezesem SLD zostać może VALENS.
W tym-że SLD, wyciepano z hukiem pana Ryśka, o którym sporą liczbę słów skreślił dziś nasz znakomity Jan Herman, któremu ten felieton dedykuję. Znaczy Janowi, nie Rychowi. Ryszard trafił nie na warszawski bruk, bo bruk jest jeszcze na Pradze, a to lewicy kawiorowej, zakazane rewiry są. Pana Rysia, najszczerzej jak umiała, pani sprzątaczka biura SLD pożegnała. A on jej błogosławił. Wywalono pana Ryszarda za jego nową miłość - toż z dawna wiadomo : głowa siwieje - du..a szaleje. A on, jak ten sztubak , zadurzył się od pierwszego zerknięcia( oj, kolejne TYŻ były ) , w projekcie EUROPA PLUS , autorstwa Kwaśniewskiego ( pana S. Mareczka także ?) , który to Aleksander Chromy, chce przy pomocy walorów żony i wymienionego, enigmat-projektu, dostać się na brukselskie salony, znaczy do Wierchownogo Sowieta umiłowanego naszego Eurokołchozu. Wiano polityczne, etyczne, ideowe , programowe - nieistotne. Najważniejsze, kasa misiu, potem się zobaczy, czy przy pomocy doktora Jana , skleci się jakąś ultranowoczesną formację lewicową. Jasne, że w tak uchachanej asocjacji koleżeńsko-przyjacielsko-babsko-partnersko-kalisko-palikotywnej, sztandar postawi się czerwony, a na nim świński ryj i z lateksu "krzepki" wacek.
Jeżeli do nich : Ola, Rysia, Marka , dołączy Oleksy, po drodze z kolejnej pielgrzymki na Jasną Górę, to sam zobacz - z niebytu odrodzi się nam ORMO, z P literką,bo tak się woła lider poparcia lidera. Razem - ORMO(P).
Pamiętasz oczywiście, taki dziwotwór - Polskę XXI, z którego wyrosła Polska Plus, która zaraz pomarła, gdy tylko jął zawiadywać nią niejaki Polaczek, wtedy apostata. No to, nie dajmy chociaż my - sobie bełtać w łepetynach ; z tej sadzonki fruktow nie budiet,wot - eto szutka, nie kulemiot, jak mawiały starożytne Etruski .
Ps : A teraz to , co najpiękniejsze, że powala. Lookasz w gazetę, a tam raz za razem ta oto reklama :
- SKOK WOŁOMIN. SŁUŻY JUZ OD 14 LAT . -



Komentarze
Pokaż komentarze (1)