W temacie Janusza prezesa Piechocińskiego i partii jego, wypowiedział się nam dziś Jan Herman; suchej nitki na chłopinie nie zostawił. Z uprawnienia przeszłości : obaj z tego rocznika , z tej samej uczelni, coś-tam razem mieli po drodze, albo jakoś. Hermanowa charakterystyka jest o tyle ważna, że opowiada o osobistości, z którą być może, można było wiązać określone nadzieje, na wybudzenie ludowców z apatii, letargu i coraz liczniejszych , gorzkich żalów, a jeremiad. Faktycznie kondycja partii żadna, Rostowski ciśnie o spłatę długu z odsetkami, a tego jest już grubo ponad 20 baniek, jednym słowem - sromota. I dół. Piechociński, na fejsie lanser przedni, że moja Baba gada już o Januszu - Z każdego- Zakamarka , wiedział jednak, co robi, tak zapalczywie krygując się przed przyjęciem rządowej fuchy. W te klocki , pikuś on, przez Donalda robion w bambuko, Jana Vincenta świeżymi grzybami nie załatwi. No, chyba, że potrawką ze sromotnika, ale żartowałem, heheh - pan Waldek sikawek nie oddał, nie ma czym.
Januszowi i partii na złość, obwieścił-był właśnie Waldemar, że z chwilą zakończenia kadencji , z polityki i tak w ogóle - odchodzi. Oj, pójdą warszawskie kmiotki , pójdą do Canossy, bo olaboga ! Waldziu - ratuj ! Toż Tusku bał się twojej wiedzy i przewagi intelektualnej , ło matko tak, że ... AŻ cię szanował.
Ech, szkoda Janusza, pięknie się nam zapowiadał , jak łan dorodnego rzepaku, od widnokręgu, po widnokres. Wróci BUSTER KEATON w lektyce z dożynkowych wianków, upstrzonych kwieciem rozmaitem , eheu ! Pozbiera, jak co jeszcze pozbierć do KUPY da się...
Wiesz, Janie, cośik mi się zdawa, że to już na przyśpieszone wybory dzwonią ? Do prześwietnego Churału RP ?



Komentarze
Pokaż komentarze (16)