adam kadmon adam kadmon
606
BLOG

PANIE DONALDZIE, PREMIERZE TUSK

adam kadmon adam kadmon Polityka Obserwuj notkę 2

 

Nieograniczona władza, to komfort rządzenia. To także alienacja, dysonanse, frustracje , obsesje  i - strach przed jej utratą.  Każdy rozumie, że człowiek przywyka, zrasta się z wysokim zydlem, a świadomość, że któregoś dnia przyjdą i go spod tyłka wykopią, może budzić zmory nocne i nakazywać czuwanie. Długo tak nie można, zatem zdecydował się Pan na manewr wyprzedzający i zarządził  PRZYŚPIESZONE przyśpieszenie.  W tym wypadku chodzi Panu tylko o uspokojenie  nastrojów partyjnych ; ale to, co o  Szanownym opowiadają  wierne dotąd doły, lepiej byłoby nie słyszeć.  Niech więc  Graś nadal słodzi, bo niewątpliwie to czyni. Czy istnieje grożba rozłamu ?  Czy Gowin  ma moc sprawczą wsadzenia Pana na potężną minę ? Czy  obok przekonań, kręgosłupa moralnego, posiada również  haki, zebrane w  chwilach ministrzenia ?  Haki, na których zechce  w odpowiedniej, przez siebie wybranej chwili - Pana Premiera skutecznie  zgrillować, ot tak, w ramach podzięki za  zasmażanie jego ?  Ja nie wiem, można się tylko domyślać, że są tacy, co wiedzą i powiedzą - w momencie niekoniecznie wygodnym dla szefa rządu. I niekoniecznie właściwym dla posła Gowina.

                                  Bo wie Pan, że rządzi partią bezwstydnych lizusów ,  gotowych zawsze, na każde skinienie, zaśpiewać Panu  pod balkonem , serenadę miłości do niego, czyli ukochanego koryta ?

                               Gdy prawi nam Gowin, że wybrał Pan najbezpieczniejszy styl  uprawy władzy - administrowanie krajem i ludzmi, to z tą diagnozą zgadzają się wszyscy. Jeśli administrowanie, to z nadania. Jeśli z nadania, to czyjegoś. A jeżeli  tak , to...

                           Niedawno ryknąl Pan na przypadkowe społeczeństwo, ostatnio marudzące na ciepłość letniej wody, że władza demokratycznie wybrana jest po to, aby jej nie przeszkadzać, nie ciskać kłód pod wysublimowane nóżęta. Właśnie, ja też tak myślę, dlatego, mimo pewnej rezerwy, zaczynam  lepszym okiem spoglądać na  ideę JOW-ów, bo jest jednak możliwe, że dzięki nim, nikt już z wynikiem   tysiąca kilkuset głosów, do parlamentu  nie wlezie i nie będzie mógł  strugać z siebie ho-ho władzę, a z nas - bezradnych idiotów.

                          Dyżurni pismacy obozu władzy, czyli bądżmy szczerzy - obozowe ciury,  opowiadają opinii publicznej, że w  starciu  z Panem, wewnętrzna opozycja nie ma  prawie żadnych szans. A co z tym, że historia  rada się powtarzać ?   Pan widział pokongresową minę Waldemara Pawlaka ?  Chociaż  PSL , to jednak nie partia wodzowska, prawdaż ?  Widział Pan.

                      Bezczelny chichot historii w naszym polskim przypadku, to  start i wygrana  w szramkach z Panem - posła J. Godsona.  Tylko czemu ten  dzielny  gowinowy przyboczny, dotąd nie spolszczył  bodaj imienia  ? Nie pojmuję, a przecież, jakże pięknie by brzmiało : -  JAŚ  BOŻYC NASTĘPCĄ DONALDA TUSKA.

                  No.  A tak między nami : już zaklepał  Pan przyszłość, karierę i bezpieczeństwo socjalne młodzieńca Józefa Bąka, na wypadek, gdyby  JAŚ  wyszedł na swoje, Pan zydel utracił, a żaden brukselski gang nie  dałby fuchy godnej byłego premiera - lojalnego rządu RP ?

                 Jeśli jest Pan historykiem, to proszę wspomnieć słowa niejakiego Juliusza Cezara, wygłoszone gdzieś między schodami, a kolumnadą  Kapitolu :  -  ET TU BRUTE, CONTRA ME ?

 

                     Ps : Nieodległą wydaje się chwila, gdy zza dyżurnego  krzaka wychynie dobrotliwe lico prezesa Jarosława i zacznie Panu Premierowi delikatnie współczuć, łapiąc przy okazji kolejne 4-5 punktów .

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka