Kto lubi i ceni pana Korwina-Mikkego ? Znam takich lubiących, bo to wielki oryginał, chociaż wydaje się bufonem, kabotynem, mizogynem i domowym satrapą. Ja nie lubię, ponieważ wolę go, jako zdolnego publicystę, piszącego jajcarskie felietony . Jednak badacze wykręcili badawcze telefony po ludziach i im, badaczom wyszło, że Kongres Nowej Prawicy, kolejny pomysł pana Janusza na lans jego samego, odpalił lub odpalić może - w zakresie nawet 5% poparcia, skutkiem czego pozycja niezagrożonego dotąd PSL-u, może zatrząść portkami pana pana Piechocińskiego; o , jak mi zgrabnie wyszło.
Można zatem podziwiać Korwina za to,że tak bardzo mu tęskno za naszym Churałem ukochanym, w którym był jeno raz, ale krótko,gdyż jak tam już trafił, to wdrapał się na churalną ambonę i poprosił bodaj pana Antoniego, o listę pewnych gadzin publicznych. I na drugi dzień było po Olszewikach, Churale , i pośle Korwinie - wtedy jeszcze z muszką i bródką.
- Co takiego nowego oferuje Kongres Nowej Prawicy ? - zaczepił pana Janusza red. B. Nakonieczny z "Superexpressu" .
- Chcemy - rzekł pan Janusz - chcemy całą obecną scenę polityczną wsadzić do więzienia. Tam jest jej miejsce , a nie w parlamencie. -
Koniec cytatu, z którym się zgadzam.
Dalej, red. Nakonieczny odnosi wrażenie, a ja razem z nim, że wg. Korwina, wszystkie w Polsce opcje polityczne, zbrodnicze są, bo socjalistyczne. Tyle i aż tyle opowiada po gazetach Korwin-Mikke, prawie triufator rybnicki, gdzie prawie udało się mu także - pogonić w niebyt tameczną straż miejską, tylko go chyba rybniccy radni, czyli ludzie radzieccy - szpetnie zawiedli.
Gdybyśmy, jako złośliwi wyborcy uznali , że w parlamencie niedość folkloru, picu i jaj fajerskich, głosujmy jak jeden mąż, żona i kochanka - na wciąż żwawego antykomunistę, republikanina, rojalistę ( skrytego?) , arcykonserwatystę - pana Korwina-Mikkego i niech tam sobie będzie wicemarszałkiem. Po Nowickiej.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)