adam kadmon adam kadmon
474
BLOG

SZANOWNA PANI PREZYDENT STOLICY.

adam kadmon adam kadmon Polityka Obserwuj notkę 3

 

LIST PÓŁOTWARTY.  ( Otworzyć przed przeczytaniem. )

                                                        MIŁA PANI HANNO.

                             Przepraszam za czelność, ale pozwolę sobie zadać Pani pytanie : czy planując kolejne koleżeńskie dostołeczne wojaże, nie  dzwoniła Pani  w tych dniach np.  do  Hagi lub  Amsterdamu? To takie duże miasta w Niderlandach są.  Czy nie pytała  Pani  tamecznych kierownictw ratuszowych, azaliż - jak im się  POWODZI  ?

                         Bo wie Pani, to taki strasznie dziwaczny kraj, ta Holandia.  Oni, Pani Haniu, mają do dyspozycji studzienki odpływowe poniżej ich gruntu, a ten grunt mają poniżej lustra morza, a morze mają niestety. Niestety grozne.   I proszę sobie tylko wyobrazić, żadna rura się im nie zatyka, sztaby kryzysowe powołują, jak im  z muzułmanami gorzej robi, a woda, gdy pada i leje - dziwna rzecz - znika tak, że każden jeden Holender z Holenderką ,  suchą  nogą do roboty chodzi  i takoż wraca.  No, chyba że ma sobie amfibię i robi co chce, byle nie zanieczyszczać kanałów i takich tam .  U nich nawet przed wiekami, gdy budowali u siebie pomyślność, a studzienek jeszcze  nie było  -  to i tak działały. 

                         Ponieważ jest  Pani,  droga Pani Prezydent, osobą głęboko wierzącą i charyzmatyczką, to proszę  mi uwierzyć na słowo : te całe Niderlandy trzymają się chyba dzięki kciukowi  Opatrzności, bo przecież cudów nie ma, chyba że u Pani w  Warszawie koło Grodziska Mazowieckiego, gdzie ostatnio można było fajnie popływać cieleśnie oraz automobilowo na średnich dystansach, choć  nie w nurtach Wisły, królowej polskich rzek.

                         Więc może jednak  zechce  Pani  zadać sobie fatygi między jednym , a kolejnym lansem i zadzwoni do tego Amsterdamu ; realizm ostatnich dni  pokazuje, że już  nie ma Pani zbyt wiele  do stracenia.

                           A cóż tam , Pani Haniu kochana, u Chińczyków ?  Wciąż trzymają się mocno ?

 

                          Ps :  Ja Drogiej Pani nie byłbym zawracał gitary, ale stroskany losem moich serdecznych druhów, mieszkańców Stolicy, zwłaszcza onych z Sieci, którzy być może popłynęli także z prądem tej klimatycznej warszawskiej rzeki - wyrażam wyżej zapodanym tekstem zaniepokojenie o przyszłość Miasta. Bo co będzie, jeśli omawiana rzeka zechce wylewać cyklicznie i podzieli nam Gród Niezłomny na  partes tres  ???

 

               ( Z dedykacją dla  Radia Wisła, Seattle )

 

 

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka