W jednej z charakterystyk epoki napisano, że Mikołaj II posiadał mentalność liniowego pułkownika. Ten człowiek mógł więc jakoś zarządzać rodziną i dworem, ale już nie " stranoju i lud'mi ". A jaki jest pan Putin, gdy zamiast czerwonego sztandaru z sierpem i młotem, stoi sobie w tle imperialnego, złotego, dwugłowego orła ? Tego, który ma być wiarą i chwałą dla Wschodu i Zachodu ?
Ten rozwiedziony mężczyzna, w stopniu pułkownika służb ; sumienny , oddany, posłuszny idei odrodzenia Imperium - zdolny do zarządzania powierzonym odcinkiem. Ale czy krajem najrozleglejszym, wpadłym w dół demograficzny, z separatyzmami i muzułmańską reakcją ? Krajem, w którym, gdy przez kolejne dwa lata ( 2008-2009 ) był nieurodzaj k a r t o s z k i , import izraelskiego ziemniaka na ogromną skalę, uratował przed potworną frustracją wielkie , ruskie miasta, łącznie z Moskwą i Sankt Petersburgiem ?
Powiadają, że 40 wiorst od Moskwy, nadal chłopi kopią ziemniaki motykami. Państwo zaś myśli o chwalebnym podboju Marsa.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)