WSZYSTKO rozumiem, jeśli chodzi o ten cyrk : za "partyjne", czyli nasze własne, poszło na wynajem HARATALNI W GAŁĘ, wino, dziewczynki i śpiew. Władza rządzi, władza chce relaksu - przecież miganie się od czegokolwiek, wymaga multum wysiłku. Drenaż naszych sakiewek dziurawych - jeszcze więcej.
Ale te sukienki pani premierowej ? Ona, pani Małgosia, wygląda mi sympatycznie i miło , i prawdopodobnie miłą, sympatyczną osobą jest. On, władca kraju średniej wielkości, położonego gdzieś w Europie, musi zarabiać marne grosze, a może wcale mu nie płacą - jaka praca, a ? , więc nie stać go na luksus posiadania niepracującej kobiety, zdanej na łaskę i niełaskę paniska.
Zatem , gdy się tak wzbraniała w niemym sprzeciwie , przed zakupem kiecek za te "partyjne", ostro na nią fuknął. Zapewne powiedział jej :- TY MAŁGOCHA LEPIEJ NIE PODSKAKUJ, BO PÓJDZIEMY NA KREMMLIŃSKIE BALETY ! -
Z pewną taką nieśmiałością, pojawił się dziś w pięknym Elblągu, wywiadu dla telewizorów udzielał w ustronnym miejscu, na tle jakiego zburdelizowanego wykopu, a w tle, lekko poza kadrem stała sobie taczka.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)