O autorze ogłoszenia było głośno nie tak dawno, dzięki jednemu z interwencyjnych programów w telewizorze. W odróżnieniu od Kadmonowej, jestem do tych audycji sceptycznie nastawiony, ponieważ uczy nas doświadczenie, że interwencja interwencją, a "państwowładza" swoje, przecież jest omnipotentna i nie do ruszenia. Jej prawo do czynienia absurdów dnia , jest jak się zdaje nieograniczone i nieogarnięte. Robi co chce, a tylko kwestią ślepego przypadku jest, na kogo padnie. Prawo, argumenty siły i siła argumentów , to w Polsce przywilej silniejszego ; tak ustalono w teorii i praktyce codziennej.
"Państwowładza" wyposażone więc znakomicie, obywatel z Zamościa- - tylko w poczucie egzystencjalnej krzywdy, doświadczane od tych, na których utrzymanie idzie połowa zysków z naszej całorocznej pracy. Zamojskiemu obywatelowi pozostaje bezsilny rapsod w postaci prasowego anonsu.
Tekst ucapiono dzięki profilowi ZPP na fejsie. Kadmonowa i ja pozdrawiamy ZPP.



Komentarze
Pokaż komentarze (46)