Chciałoby się zakrzyknąć za Markiem Królem : KURTYNA ! Jedynie po to, by nie ściągać na miejsce słonia , celem zasłonienia dorobku GABINETU FUSZERÓW. Ale jaka kurtyna ? Tę przecież z resztą inwentarza już dość dawno "zagospodarował" okołorządowy czyściciel niewybuchów. Złom jest złom.
Bądzmy zatem pewni, że ta dość mikra frekwencja wyborcza w szeregach P O, najpiękniej świadczy o tym, że doły partyjne i ich pagórki ( tak, to o was mowa , towarzysze ), strasznie wierzą w wielkiego przywódcę, jego charyzmę i niezatapialność. Powiedzmy to bez ogródek : te ich wybory wewnętrzne, ten konflikt Tusk - Gowin, to w sumie tylko hucpa, farsa i szyderstwo ze zdrowego rozsądku pojedyńczego wyborcy, zwłaszcza tego, który kolejny raz skłania się do niegłosowania nogami. Bo niby jakiż ma wybór ?
EHEU, patrioty do roboty ! Płatne i czynne 25 godzin na dobę, bo o cztery kwadranse wstają wcześniej. Pożyjemy , zobaczymy : tak jak zobaczyliśmy tanie państwo, podatek liniowy i politykę miłości , zwłaszcza do sensatki Madonny.
Gorzka to satysfakcja - ujrzeć Rostowkiego na czele walizek i sakwojaży jego.Przecież fakt faktem : on tylko księgowy, cóż ,że twórczy ; za wszystko odpowiada szef firmy. Czy jakieś związki zawodowe funkcjonują w centralnym aparacie władzy ? Ciekawym baaardzo !
No i zagwozdka tej jesieni, a pewnie i następnej też : im mniej uczy się dzieci i młodzież czegokolwiek ( wystarczy małpę do kąpieli wyedukawać, zaraz "kurki kręci żwawo - w lewo, w prawo" ), tym bardziej zawartośc tornistra cięższa , a jeszcze droższa. Ktoś to rozumie ?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)