Ledwie skończyła się elbląska zadyma, a temat przekopu wiadomej Mierzei, przepadł jak sen złoty. Zupełnie niesłusznie; na to mojej zgody nie ma i nie będzie ! Współnym wysiłkiem społeczeństwa, Polonii i polonistów, przekopmy czym prędzej tę cholerną zaporę ; z portu, nowego naszego okna na świat niech na nowo ożywa nasza potęga, myśl morska, gospodarka i co tam jeszcze chcesz.
O ! Niech stamtąd wyruszą na podbój mórz i oceanów nasze pancerniki. Że niby co, że pancerników TYŻ nie mamy ? To przecież żadna przeszkoda : zapewne Norwedzy mają na zbyciu. Nie mają ? Nawet kieszonkowego ? A Kriegsmarine ? To samo ... Co za niefart. A bracia nasze Ruskie ? Aha ! Mają, ale nie dadzą, bo strach im, że zaraz zdradzimy ichnie tajemnice i technologie najnowsze - sprzed 40-tu lat. Bryndza, Panowie.
To już trzeba tylko pogadać z Japońcami ; niech w ramach drobnej przysługi i promocji, zrobią nam jakąś fajną replikę swojego pancernika dawnej floty cesarskiej. Oczywiście, ochrzcimy go jak należy, imieniem OTTO YAMATO de CUSHIMA . Ąby wszyscy dobrze nam życzący, radzi byłi. No, prawie wszyscy.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)