Kilkoro blogerów zuchwałych , pojechało sobie po prezesie, niczym po burej suce. Wybrzydzano tu , wydziwiano , komentowano złośliwie tylko dlatego ,że Jarkacz wziął i ich ... zaskoczył. Jakim prawem uczynił to ,co zrobił , bez uzgodnienia z prawicowymi przyjaciółmi , z Salonu 24 ?
Co innego , gdyby tak napluł na DT z sejmowych schodów ! Ooo , wtedy , byłby to bohater miesiąca ! Choroszyj fighter ba... Ktoś tu napisał o tym , jak wiele musiał Kaczyńskiego kosztować ten gest , ten wysiłek.
Proszę pana , uścisk dłoni nie kosztuje nic ; od czego w Sejmasie trzymają sanitariaty. Podanie graby dowodzi, że prezes po prostu - oczywista oczywistość - ma niewymuszoną , naturalną KLASĘ. O czym zapewne jego salonowi admiratorzy zapomnieli , a szkoda.
Ach , zobaczyć minę zaskoczonego , zacukanego na moment Donia , któremu w jednej sekundzie szczęka do paska opadła , to powiadam wam o najmilejsi - sam cymes i miód .
Jeśli chodzi o konkretny klejnot publicznego włazidupstwa , to pana Lisa, przebił-był właśnie o całą długość, nieustający Żakowski , pisząc że :
" TO BYŁO NAJLEPSZE EXPOSE W III R P. "
Przemiły i łaskawy ten pan Żakowski ; może ofertę roboty jakiej u żłoba dostanie ?



Komentarze
Pokaż komentarze (19)