Znany i lubiany publicysta najpoczytniejszej gazet w Polsce - Faktu zainspirowany medialną wrzawą wokół sprawy Trynkiewicza podzielił się z nami głębokimi refleksjami na temat kary śmierci...
Jak na Prawdziwego Polaka przystało, pan redaktor postuluje przywrócenie wspomnianej kary jako "sprawiedliwej odpłaty" dla przestępców.
Kara śmierci byłaby także "prewencją doskonałą" - co jest zresztą logiczne i jasne nawet dla stałych czytelników Warzechy w Fakcie...
Przy okazji dostało się także Kieślowskiemu za jego "Krótki film o zabijaniu" obraz "wyjątkowo nieuczciwy intelektualnie" według redaktora.
Och, Warzecha nie zawahał się przywołać Kanta na poparcie swojej tezy o słuszności ponownego wprowadzenia kary śmierci. Kant poparł naszego bohatera słowami:
karę rozumiemy jako "naprawienie wyrządzonego zła poprzez sprawiedliwe ukaranie sprawcy i przywrócenie równowagi" - a jak powszechnie wiadomo nic tak nie przywraca równowagi jak fizyczne wyeliminowanie zbrodniarza...
Warzecha co prawda pominął nauczanie Kościoła Katolickiego dotyczące kary śmierci - ale akurat ten fakt nie powinien dziwić. Jego środowisko od zawsze wybiórczo podchodzi do wartości chrześcijańskich, bardziej traktując je jako bat na przeciwników politycznych niż zbiór zasad do stosowania w życiu...
Zresztą jak wiadomo odsetek chrześcijan w Polsce maleje i nauczanie Kościoła będzie można pominąć podczas budowy IV Rzeczypospolitej, której gorącym zwolennikiem jest redaktor Warzecha.
A przywrócenie kary śmierci w IV RP będzie chyba konieczne, bo na zbrodnie Komorowskiego i Tuska w obecnie obowiązującym kodeksie karnym nie ma dostatecznej kary...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)