6 obserwujących
272 notki
123k odsłony
  192   0

Orędzie Wielkiej Nadziei Białych

Marszałek Tomasz Grodzki, który w swoim mniemaniu jest Wielką Nadzieją Białych*, postanowił przypomnieć o sobie opinii publicznej w swojej ulubionej formie orędzia.

Wyszło jak zwykle, albo nawet gorzej. Marszałkowi udało się bowiem połączyć walory treściowe artificial intelligence we wczesnej fazie rozwoju z formą  nieudolnie nawiązującą do mimiki  Bustera Keatona.  

Gestykulacja Marszałka, która dowodzi ogromnych starań jego trenera i wielkiej samodyscypliny ucznia, to zupełnie osobny temat. I tu właśnie należy Marszałka bronić. 

Anonimowy autor portalu wPolityce zasugerował, że Tomasz Grodzki pokazał widzom wulgarny gest podczas swojego wystąpienia: https://wpolityce.pl/polityka/528500-czy-marszalek-grodzki-swiadomie-pokazal-wulgarny-gest 

Otóż nie pokazał. Skąd ta pewność? Stąd, że całość wystąpienia pana Marszałka wyraźnie wskazuje na niemożliwość równoczesnego ogarnięcia przez odtwórcę formy i treści przekazu.  

Marszałek Grodzki ma się za kolejną Wielką Nadzieją Białych.Sędzia Gersdorf,  a wcześniej prezes Rzepliński też się mieli. 

Bokser, panie Marszałku, pracuje też nogami. A Pana widzimy ciągle od pasa w górę. Niczym Andrzeja Gołotę. Czyżby miał Pan zamiar w końcu odgryźć komuś ucho? 

 

*Wielka nadzieja białych – powstały około 1910 roku termin, którym określano białych pięściarzy mających zdetronizować znienawidzonego przez białą cześć Ameryki czarnego mistrza świata wagi ciężkiej Jacka Johnsona.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale