7 obserwujących
272 notki
121k odsłon
  151   0

Refleksja z kurnika

Mikstura zwana III RP warzyła się w tyglu od lat. Po latach na wierzch wypłynęła mierzwa. Mierzwa nazwała się śmietanką. Znaczna część składników mikstury podzieliła opinię mierzwy.

Cedzić, czy wypić? Jak cedzić? Jak wypić?

JAK WYLAĆ?

Pojęcia nie mam.

Przychodzi mi na myśl decyzja Knesetu z 1950, która zdepenalizowała wszelkie zachowania Żydów wobec Holocaustu.  

Mogę ją zrozumieć. Tak, jak mogę zrozumieć „pierwszych wśród równych”, który zechcieli być równiejsi.   

Ale wirus to nie jest komora gazowa ani krematorium. To nie jest stuprocentowe i bezwzględne zagrożenie bytu biologicznego. To fizyczność, nie mniemana metafizyczność.  

Czyżby hodowla kur w tym kurniku była chowem wsobnym?

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale