Jak bylo do przewidzenia w finale Pucharu Polski 2 maja na Stadionie Narodowym zagraja Lech i Legia.
Nie po to sedzia Gil we wczorajszym meczu Lech -Blekitni wyrzucil zawodnika ze Stargardu,bo nie daj Boze trzecioligowcy znow by osmieszyli Kolejorza.Ale to juz historia.
35 lat temu odbyl sie/dla mnie pamietny/final PP w takim samym zestawieniu w Czestochowie.
Dla mnie 3 i 5 to szczesliwe liczby.Np moja najwieksza wygrana na wyscigach konnych,byla za wytypowanie tzw."porzadku" 3/5 wlasnie.
A jaki byl wtedy w 1980 roku wynik?Ja wierze,ba jestem przekonany,ze bedzie powtorka z rozrywki.
PS.Uprzedzajac dywagacje o drugiej zoltej,za ktora wylecial zawodnik Blekitnych,zapytam.Za co dostal ta pierwsza?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)