Dzisiejswza prasa przyniosła zaskakująca dla mnie informację. Otóż Sąd Warszawski zasądził dla byłych samorządowców z Wawra kwotę 258 000 zł jako zadośćuczynienie za krzywdy jakich doznali ci dzielni samorządowcy poprzxez działania Lecha Kaczyńskiego w okresie, gdy był prezydentem Warszawy. W uzasadnieniu Sąd wskazał na czym te szykany miały polegać - otóż Lech Kaczyński ograniczył im limity paliwa do prywatnych samochodów, odebrał im flote aut służbowych i....nie zapraszał na spotkania.
Orwell przy takiej Temidzie to " mały pikuś". aLE KASA jest całkiem realna i durni wyborcy zxapłacą ja z własnej kieszeni. A tak naprawdę, to warto p[oznać nazwiska tych dzielnychj radnych z PO i lewicy, którzy zrobili " politycznie poprawny skok na kasę". Uzasadnienie Sądu świadczy, że nie dość, że kpi sobie z obywateli, to działa w politycznym interesie.Wszak wybory juz blisko.....coraz bliżej. Trzeba dać motłochowi pozywkę o " okrutnym kaczorze". Nie zaprosił na.....spotkanie i dopadła ich trauma.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)