Otwarto " polskie piekło" decyzją o miejscu pochówku Pary Prezydenckiej. Środowiska, które przez ostatnie lata kopały Prezydenta, umilkły na chwilę, by w obliczu sobotniej tragedii pokazać " ludzką twarz naznaczoną bólem" i słowami - "...w końcu był to nasz Prezydent". Ale wystarczyły 3 dni by odkryły swoją twarz zapiekłych przeciwników Prezydenta. Z inicjatywy PO-wskiego wojewody p.Kracika i lewicowego Prezydenta Miasta p.Majchrowskiego przy aprobacie " gospodarza" Katedry na Wawelu kard.Dziwisza a także przy akceptacji rodziny, którą przekonywanodo tego, zapadła decyzja o pochówku pary Prezydenckiej na Wawelskim wzgórzu. Zaczęło się. Pojawiły się zaciekłe i wykrzywione grymasem niezadowolenia twarze hipokrytów, którzy dopiero co łkali nad " patriotycznym Prezydentem", a teraz głośno zastanawiają się nad tym, czy o takiej decyzji nie powinien decydować Naród?
Dla mnie miejsce spoczynku Pary Prezydenckiej na Wawelu jest bardziej oczywiste niż pochówek Noblisty Miłosza na Skałce, wśród ludzi autentycznie oddanych bez reszty Polsce. To przecież nie Kaczyński pisał :"... język polski jest językiem tchórzy, donosicieli, szmalcowników...".Przypominam sobie mowę Michnika na Skałce i satysfakcję, że " nienawistnicy" ponieśli porażkę. Czyzby rzeczywista nienawiść do wszystkiego, co nie ma akceptracji " salonu" zamykała drogę do zwykłej ludzkiej przyzwoitości? Tu, na południu Polski Prezydent Kaczyński cieszył się dużym poparciem i uznaniem i cieszy nas to, że spocznie wśród elity.
I na koniec taka refleksja. Nie będę wskazywał na inicjatorów, są dobrze znani, ale pochówek Prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu jest odpowiedzią skierowaną do tych małych ludzi, którzy z taka pasją przeciwstawiali się nadaniu tytułu "Honorowego Obywatela M.Krakowa". A dla Krakowa, jego zabytków Prezydent Kczyński zrobił więcej niż jego poprzednicy razem wzięci.
Decyzja o pochówku na Wawelu staje się " blogosławieństwem" dla tych, którzy czują się już zwolnieni z moralnego obowiązku zachowania przyzwoitości w obliczu smierci i zaczęli swój ulubiony jazgot z pluciem.
Nikt nie pytał o stosowność pochowania Piłsudskiego na Wawelu, Miłosza na Skałce i nikt nie będzie brał pod uwagę " jazgotu" GW i Kuczyńskich z blogerami typu " tadek".
Dla mnie wystarczy moje przekonanie o patriotyxmie Prezydenta Kaczyńskiego i słowa wypowiedziane przez kanclerz Merkel " To był twardy przeciwnik walczący o swój Kraj, dla którego mam wiele szacunku. Jego nie zadowalało protekcjonalne poklepanie po plecach. On z całą pasją walczył o sprawy ważne dla Polski."
Może ta opinia tak irytuje?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)