Skorpion48 Skorpion48
681
BLOG

Ignacy Jan Paderewski - fundator pomnika Jagiełły w Krakowie.

Skorpion48 Skorpion48 Polityka Obserwuj notkę 2

      Nie będę rozpisywał się o pomniku, ale chcę dla refleksji przypomnieć przemówienie Ignacego J.Paderewskiego jakie wygłosił w dniu 15.07.1910 roku podczas obchodów 500 rocznicy zwycięstwa pod Grunwaldem.

      "Dzieło na które patrzymy nie powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka Ojczyzny nie tylko w tej minionej wielkości, lecz i jej jasnej przyszłości. Zrodziła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych, co nie po łup, nie po zdobycz szli na walki pole, ale w obronie dobrej, słusznej sprawy zwycięskiego dobyli oręża.

      Twórca pomnika i wszyscy, co mu przy pracy byli pomocni, składają hołd dziękczynny świętej praojców pamięci, składają go na ołtarzu Ojczyzny jako votum pobożne, błagając te wysokie świetlane duchy, od wieków już z Bogiem złączone, by wszystkie dzieci tej ziemi natchnęły miłością i zgodą, by rozszerzyły serca nasze, by wyprosiły dla nas i wiary moc i nadziei pogodę, rozwagę, cierpliwość i dobrą wolę, bez której nie ma ani cnót cichych ani sławnych czynów.

      Niech je więc Naród, w osobie najwyższego wszystkich ziem polskich Swego dostojnika, tą ofiarę serc naszych miłościwie przyjąć raczy. Pragniemy gorąco, by każdy Polak i Litwin każdy, z dawnych dzielnic Ojczyzny, czy zza Oceanu, spoglądali na ten pomnik jako na znak wspólnej przyszłości, świadectwo wspólnej chwały, zapowiedź lepszych czasów, jako na cząstkę własnej, wiarą silnej duszy.

      Prastarej, ukochanej stolicy naszej oddajemy to dzieło we władanie wieczyste. Do prześwietnej Rady stołecznego Grodu, do jej dzielnego Prezydenta gorącą i usilną zanosimy prośbę, by nad tym pomnikiem, by nad tym pomnikiem zechcieli życzliwą i troskliwą rozciągnąć opiekę." / "Czas" nr 316 z dnia 15.07.1910 - wydanie wieczorne/

      Gdy przeczytałem przemowę Ignacego J.Paderewskiego, pierwszego Premiera odrodzonej w 1918 roku Polski, pełną miłości do Ojczyzny, jej historii, do Rodaków, przypomniałem sobie słowa innego Premiera, jakie zmieścił w pismie "Znak" z 1987 roku nr 11-12 str. 190.

      "(...) Polskośc to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego nielubianego tematu.

         Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie ma ochoty dźwigać...

       Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, brudnej i biednej. I dlatego tak cz ęsto nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem".

     Dwa teksty, dwie jakże różne postawy. Rożnica klas sama rzuca się w oczy. Paderewski bez reszty oddany służbie Polski / gdy był Premierem nie pobierał apanaży/, Premier Tusk żądny splendorów, błysku fleszy wlecze za sobą hałastrę przekręciarzy hazardowych i nie tylko. Władza dla otoczenia Premmiera Tuska nie jest służbą Narodowi, ale okazją do "żerowania", nabicia kabzy. Poziom etyczny Paderewskiego jawi się na poziomie, o którym obecny Premier nawet nie słyszał. Ale co gorsza, poziom moralny społeczeństwa w 1910 roku był na takim poziomie, że gdyby oni mogli głosować dziś, to nikt nie usłyszałby o Premierze Tusku. To my, społeczeństwo schodzimy na psy i pozwalamy aby rządziła nami, "ferajna z boiska", a nie rzeczywiście etyczni politycy mający na względzie jako rację nadrzędną interes Ojczyzny i jej suwerena.

 

 

Skorpion48
O mnie Skorpion48

Normalny.Rządy PO w liczbach Dług publiczny Polski... reżimowe media milczą... 910 742 558 552 PLN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka