Dziś wiodącym tematem w mediach i rozmowach prywatnych są propozycje dot. podniesienia podatku VAT o...1%. Poinformował także w swoim stylu / " nie powinny podrożeć" etc - czyli w znanej już nie tylko wyznawcom skty DT,nowomowie/ Donald Tusk, który pojawił się na konferencji opalony niczym Lepper po solarium. Oczywiście i ja brałem udział w rozmowach o podatkach ze swoimi spotkanymi dziś znajomymi, ale w przeciwieństwie do nich, narzekających i patrzących z obawą w przyszłość, ja wyrażałem z tego powodu zadowolenie. Dlaczego? Ano, każda nauka kosztuje, a elektorat PO do mądrych nie nalezy i jeśli coś jest w stanie zrozumieć, to tylko wtedy, gdy uderzy się ich w kieszeń. Bo nieprawdą jest, że PO popierają ludzie samodzielnie myślący, wykształceni. Zdecydowana większość elektoratu to gawiedź wykształcona na Kubie Wojewódzkim, Szkle kontaktowym, Superobciachu/przepraszam - Superstacji/, GW, Wołku,Żakowskim i innych tego rodzaju funcjonariuszach propagandy. Pamiętam, gdy PO puściło spot o " ...trzymaniu się za kieszeń w obawie przed PiS-em", ale to PiS obnizył szereg obowiązkowych opłat.No i kto do waszej lemingowatej kieszeni sięga? To zgadzałoby się z bojowym zawołaniem partii w której p.Donald także był, czyli KLD - " Pierwszy milion trzeba ukraść".....ale dlaczego każdy następny także?
Dlatego nie martwi mnie propozycja rządu. Niech podnoszą, może wtedy zamiast korepetycji z polityki u Wołka et c.gawiedź zacznie myśleć. A teraz niech płaci, bo nauka kosztuje, gdy jest za darmo to się jej niedocenia. Mnie to osobiście nie martwi, bo tych podatków nie odczuję.
A gawiedź niech się uczy, na naukę nigdy nie jest za późno.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)