We wczorajszej "Kropce nad i" Pan Prezydent Komorowski zapytany przez Monikę Olejnik, czy gotów jest zrobic pierwszy krok i przeprosić opozycję powiedział:/ cytuję z pamięci/ " Przepraszam wszystkich za Palikota, Niesiołowskiego, Macierewicza i innych" Przepraszam, przepraszam. A jakby było mało to jeszcze raz przepraszam, przepraszam..."
Wiadać było, że Pan Prezydent swietnie się bawi, a ludzi z drugiej strony szkła TV uważa za kretynów.
Uważam, że Prezydent dobrze zrobił zapraszając szefów partii do Pałacu, ale gdyby naprawdę zależało mu na ukróceniu ekscesów i łobuzerstwa w polityce, to publiczne rozmowy powinien rozpocząć od siebie. Polska powinna usłyszeć od Komorowskiego rozliczenie z samym sobą, zanim jakikolwiek szef partii przekroczy próg pałacu prezydenckiego. Bo przecież tylko skończony prostak może uważać, że słowa " jaki prezydent, taki zamach" albo ", " ślepy snajper, który nie trafił za 30 m w samochód", czy wreszcie "...prezydent może gdzieś polecieć..." były tylko niewinnym żartem.
Moralnego uprawnienia do dyskusji nad łobuzerstwem w polityce nabierze Pan Prezydent Komorowski wtedy, gdy wyrazi ubolewanie nad swoimi wcześniejszymi słowami. Że nie dotarlo to do Prezydenta świadczy fakt,że w wywiadzie udzielonym Monice Olejnik używajac słowa przepraszam i to wielokrotnie, bawił się świetnie. Żadnej refleksji.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)