Bezsprzecznym faktem jest, że smierć poniósł pracownik biura PiS, pan Rosiak.Ale Niesiolowski nie byłby sobą, gdbyby nie usiłował wmówić, że zamach był przede wszystkim przygotowywany na jego osobę.
Cała wrzawa o ewentualnym zamachu na Niesiolowskiego rozpoczęła się od narracji podwładnej pana Marszałka, która poinformowała media, powołując się na słowa portiera budynku, w którym mieści się biuro poselskie p.Niesiołowskiego, że morderca z Łodzi najpierw odwiedził ich lokal i....pytał o Niesiolowskiego. To stwierdzenie było tym, czego potrzebował " nieśmiertelny PR", bo natychmiast w me/r/diach zaczęto lansować tezę, że zagrożeni są wszyscy posłowie, bez względu na opcję. Nie będę rozwijał tu innych wątków " narracji ściemniania" n.p. o ....liście na której rzekomo widniały nazwiska posłów z każdej opcji "do odstrzału", o przeciekach w sytuacji, gdy....morderca odmówil składania zeznań, o e-mailu radnego PO z Krosna Odrzańskiego / lub jego ojca?/, o wpisie " "gówniarza z Krzeszowic" dot. spalenia biur PiS etc. Dla trzeźwo myślącego widza lub czytelnika med/r/diow były to typowe wrzutki mające zaciemnić ogląd sytuacji.
Ale wracając do głównego wątku, to przez kilka dni mieliśmy spektakl Niesiołowskiego, który niczym prestigitator w cyrku wyliczał w mediach ile to kul było dla niego przeznaczonych i gdzie by go nie trafily. Ale okazało się, że dziennikarze TVP udali się do portiera budynku, który zapytany przez nich o okoliczności w jakich morderca z Łodzi pytał o Niesiołowskiego spokojnie odrzekł, że....nikogo podobnego do Ryszarda C. nie widział i.....nikt o Niesiołowskiego nie pytał.
Pytanie, co prawda retoryczne, ale muszę je zadać. Czy cały ten cyrk wywołany przez Niesiołowskiego lub jego otoczenie to tylko urażona miłość własna Niesiołowskiego, że nikt nie chce na niego się " zamachnąć", czy element dalszej gry PR mającej " udupić" problem?
Jak widać, dla takich osobników jak Niesiołowski i jego środowisko polityczne nawet tragiczna śmierć jest okazją do pijarowskich zagrywek. Maja w tym trochę racji, bo durniów jest dostatecznie dużo i to też....łykną.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)