slawek sztompka slawek sztompka
953
BLOG

Panie Janke to już trwa 10 lat świetlnych

slawek sztompka slawek sztompka Społeczeństwo Obserwuj notkę 56

                             Ja jestem pechowcem, pewnie dlatego, że urodziłem sie akurat trzynastego dnia miesiąca. Przesądny jakoś zbytnio nie jestem, ale mam pecha, szczególnie kiedy znajduję wolną chwilę, aby tu na Salonie24 napisać o czymś co akurat mnie w jakiś tam sposób poruszyło i czym chciałbym sie podzielić z potencjalnymi Czytelnikami. Dziś miałem zamiar napisać coś o Naszych wspólnych, Polskich ostatnich 10 latach świetlnych. Bez Hey Jude, fajerwerków, i temu podobnych zabiegów propagandowych. Tych latach widzianych z mojej perspektywy, tych latach postrzeganych i przetrawionych przez wiedzę moich 54 lat życia tu w Polsce. Radośnie, pełen zapału zasiadam do komputera, loguję się na S24 i cóż? dostrzegam, tekst popełniony przez Pana jankepost.salon24.pl/581100,jkm-ryfinski-palikot-niech-znikna-barbarzyncy w którym porusza Pan jeden z aspektów o którym i ja miałem zamiar napisać. No i nie mam wyjścia, całkiem zgrabnie przygotowany w myślach tekst na pierwotnie planowaną notkę musiałem zmodyfikować tak, by stał się nie tyle polemiką ile moim, niezależnym jak na S24 przystało, głosem w tej sprawie. Z mej perspektywy wygląda to dość podobnie jak i u Pana - barbarii należy powiedzieć stop. To nie podlega dyskusji, co chyba przyzna każdy przywoity człowiek. Jednak problemem według mnie jest tu coś innego a mianowicie geneza tego zjawiska.
                             Barbarzyństwo ( piękne określenie chamstwa a czasem wręcz zbydlęcenia ) zaczęło w ilościach hurtowych pojawiać się jakieś 10 lat świetlnych temu, taki zbieg okoliczności. Na dodatek barbarzyństwo stało się modne. Na podzielonej, przez przegranego podwójnie w roku 2005 Donalda Tuska, scenie politycznej modne i jakże medialnie pożądane stało się "dowalenie przeciwnikowi". Trwająca 10 lat swietlnych eskalacja tego co raczył Pan eufemistycznie nazwać barbarią, obfitowała w tyle zdarzeń, że musiałbym tę notkę pisać conajmniej do rana gdybym chciał wymieniać wszystkie te najbardziej rażące przypadki, więc nie będe się bawił w przypominanie i tym bardziej liczenie, kto jest na pierwszym, a kto na drugim miejscu podium i jak to wygląda w klasyfikacji druzynowej. Może lepiej uderzmy się każdy we własne piersi, nie rzucajmy kamieniem, wszak kamieniem powinni rzucać Ci bez winy, a wina jest w każdym z Nas. Musimy sobie to uswiadomić.
                            To Nam nie przeszkadzało to, co oferowały media, to My wsłuchiwaliśmy się w głosy polityków podobno bedących  elitą naszych czasów,  to My do tej elity zaczęlismy zaliczać też celebrytów. To My nie protestowaliśmy, albo protestowaliśmy zbyt cicho, gdy barbaria opanowała media. Barbaria w osobach polityków, celebrytów i autorytetów  tylko gościła w mediach, potem dziennikarze także stali się częścią tej barbarii. Panie Janke, żeby daleko nie szukać, przykład wprost z Salonu24. Kiedy parlamentarny barbarzyńca, że trzymać się będę Pańskiej nomenklatury, Niesiołowski Myszkiewicz popisał sie publicznie swoją kulturą osobistą w "rozmowie" z Panią Redaktor Ewą Stankiewicz to na SG pojawiła się napisana w formie listu notka, która broniła ordynarnego zachowania barbarzńcy, a kiedy Premier zacytował fragment tej notki to pojawiła się notka Redakcji S24 która pękała z dumy, że sam Premier cytuje blogerkę z Salonu. Głosy piętnujące barbarzyńskie zachowanie Niesiołowskiego Myszkiewicza jakoś na SG nie dominowały. A obrona barbarii to jeszcze gorzej niż przyzwalanie na barbarię.
                              Takie stare powiedzenie mówiące: kiedy nie wiesz jak się zachować, to zachowuj się przyzwoicie jest cały czas aktualne jak się okazuje. Warto o tym pamiętać. Warto też domagać się od innych, żeby o tym pamiętali. Od wszystkich bez wyjątku. No i warto barbarię piętnować, łatwo ją poznać  bo jak widać na fotce u góry świnia zawsze pozostaje świnią, nawet wystrojona w perły.

 

nerwowy jestem

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (56)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo