A właściwie nawet dwa rozwiązania:
Można ogłosić, że wiek uprawniający do pobierania emerytury to 100 lat. W ten sposób ZUS zostanie ocalony a przewidywane od dawna załamanie systemu emerytalnego - ostatecznie zażegnane.
Więcej nawet - emerytury będą mogły być naprawdę wysokie! Bo dla tych kilku stulatków zawsze starczy pieniędzy w budżecie. Będzie mozna ogłosić kolejny wielki sukces rządu, a Polska stanie się krajem, gdzie emerytom żyje się jak w raju.
Proponuję aby co roku Prezydent wręczał uroczyście nominacje na stanowisko emeryta, a ta podniosła ceremonia była transmitowana w każdej telewizji. (PR ponad wszystko)
Jeżeli ten pomysł się nie podoba - mam jeszcze drugi.
Można przecież obniżyć wiek uprawniający do pracy! Problem z obecnym systemem emerytalnym polega na tym, że jest coraz więcej emerytów a coraz mniej ludzi aktywnych zawodowo. Nic dziwnego - za "wiek produkcyjny" uznaje się czas pomiędzy 18 a 65 rokiem życia! To o wiele za krótko. W przypadku "wyształciuchów" okres aktywności zawodowej zaczyna się często w połowie lat dwudziestych! Cóż to za marnotrastwo!
Wystarczy wydać edykt stanowiący o tym, że obowiązkowe kształcenie w Polsce to 3 klasy szkoły powszechnej. A potem do roboty nieroby! Niech tyrają od 10 roku życia i płacą podatki!
To ja pisałem,
Słońce Stepów


Komentarze
Pokaż komentarze (7)