Pan poseł Eugeniusz Kłopotek ogłosił publicznie, że "to wstyd być posłem".
Ludowiec nie złożył mandatu, a tylko zrezygnował z pensji posła i wrócił do instytutu, gdzie pracował wcześniej. Zresztą nowa pensja Kłopotka jest o około tysiąc złotych wyższa niż ta, którą dostawał z kasy Sejmu. Poza tym z Wiejskiej wciąż dostaje dietę – 2473 zł miesięcznie. I korzysta z poselskich przywilejów.
Zainteresowałem się więc - cóż to za "instytut"?
Chodzi o Państwowy Instytut Badawczy Zakład Doświadczalny - Kołuda Wielka, którego pan Kłopotek jest dyrektorem. Problem polega na tym, że pan Kłopotek był posłem zawodowym (z przerwami) przez te wszystkie lata. Przez te lata bez Pana Kłopotka Instytut funkcjonował sobie całkiem nieźle bez dyrektora. Najwyraźniej - dyrektor nie ma tam zbyt wielu obowiazków.
Był tylko "pełniacy obowiazki dyrektora" - mgr Ryszard Jagodziński. Ciekawostką jest to, ze pan magister był szefem doktorów, inzynierów. Ba! Nawet szefem profesora!
Ja osobiście nie mam watpliwosci, że ten instytut poza statutowymi celami ma też inna funkcję: Jest ciepłym gniazdkiem utrzymywanym przez kilkanascie lat po to aby Poseł miał dokad wracać. Prawdopodobnie jest tez bezpieczną przystanią dla innych Ludowców. Śliczny, wyremontowany pałacyk, kilkaset hektarów ziemii, kierowca i sekretarze - bardzo "szlacheckie" zycie. Wszystko z pieniędzy podatników.
Obawiam się, że to nie jest wyjatek.
Wszyscy wiemy (i narzekamy) na gigantyczny rozrost administracji publicznej. Znamy też zasady obsadzania "krewnymi i znajomymi królika" stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. O tym sie trąbi.
Ale to nie wszystko. Są też kuriozalne instytucje, które są utrzymywane z publicznych pieniedzy a których funkcji i roli w naszym nowoczesnym Państwie nie sposób sie domysleć.
Istnieją sobie na przykład Ochotnicze Hufce Pracy. Za komuny spełniały ważna rolę - umożliwialy skoszarowanie "niebieskich ptaków i niepewnego elementu" i zagonienie ich do roboty przy budowie torów czy elektrownii. Jaka jest funkcja tej organizacji teraz, gdy ochotników do pracy są tysiace w kazdym posredniaku a miliony wyemigrowały w poszukiwaniu pracy?
Albo Inspekcja Transportu Drogowego. Za komuny praktycznie wszystkie ciężarówki należały do Państwa. Inspekcja miała kontrolować czy aby kierowcy nie robią kursów "na lewo" czyli prywatnie. Te czasy już dawno minęły ale Inspekcja żyje i się rozrasta.
Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że nadal istnieje ZSMP z oddziałami w każdym powiecie!
Lektura Biuletynu Informacji Publicznej mówi nam, że Polska nie mogłaby się takze obyć bez takich instytucji jak: Centralne Laboratorium Przemysłu Ziemniaczanego, Centralny Ośrodek Badawczo Rozwojowy Przemysłu Gastronomicznego i Artykułów Spożywczych w Łodzi, Instytut Mleczarstwa, Centralny Instytut Ochrony Pracy - Państwowy Instytut Badawczy, Komisja do Zwalczania Dopingu w Sporcie, Krajowa Komisja do spraw Oceny Oddziaływania na Środowisko, Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych w Warszawie, Ministertwo Rozwoju Regionalnego i inne. Jest też Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Skarbu Państwa.
Być moze niektóre z tych instytucji spełniają wazne funkcje. Być może nie da się wydoić krowy czy zebrać ziemniaków bez pomocy stosownego instytutu.
Ale to jest pewne: Tych instytucji są SETKI! Zatrudniają tysiace ludzi. Kosztują miliardy. A przede wszystkim: zapewniają ciepłe posadki dla wszystkich zwiazanych z władzą. I to z każdej partii. Nie ma pod tym wzgledem partii, która by się nie połaszczyła na państwowy majątek. Serio.
---
Można tez do problemu podejść z drugiej strony: Zamiast zastanawiać się nad tym do czego właściwie służy instytucja X czy Y i czy warta jest naszych, podatników, pieniędzmy - spójrzmy od drugiej strony, czyli na ludzi władzy.
Polecam Wam taką rozrywkę - wejdźcie sobie na stronę Sejmu i posprawdzajcie sobie posłów. Najlepiej tych z dalszych rzędów. Przesledźcie ich kariery. Zobacie czy mają dzieci. Sprawdźcie czym zajmują się ich krewni i byli czy obecni współpracownicy. Internet to świetne narzędzie do tego rodzaju śledztwa. Ja ze zdumieniem stwierdziłem, ze wśród tych ludzi zwiazanych z Posłami (z kazdej partii - podkreslam) lwia wiekszość nigdy ani to nigdy nie otarła się o wolny rynek! Ludzie, którzy pracują w sektorze prywatnym i których kariera jest zwiazana z prywatnym biznesem są w tej grupie wyjątkami.
Sprawa wyglada tak: Posłów jest prawie 500. Do tego dochodzą Senatorzy, działacze partyjni, urzędnicy Urzędów Wojewódzkich itp. Kazdy z nich ma krewnych i znajomych. Kazdy ma zobowiazania i długi wdzięczności. Tworzy to w sumie wielotysięczną armię ludzi.
Ludzi, którzy w wiekszości całe swoje zycie, całą karierę spędzili na państwowym garnuszku, w instytucjach zarządzanych albo finansowanych przez Państwo.
Ludzi, którzy nigdy nie otarli sie nawet o "wilczy kapitalizm" z którym zmaga się większość społeczeństwa. Oni mają swoja ciepła bezpieczną Polskę. Reszta społeczeństwa ma swoją walke o byt.
----
Podsumowanie.
Możemy mówić smiało o tym, że biorąc pod uwagę liczbę tych osób oraz ich pozycję, ze stanowia oni osobną, ścisle powiązaną warstwę czy też klasę społeczną. To oni rzadza tym krajem, to oni z niego zyją. Stanowią nową szlachtę. Polska jest w istocie swojej ustrojem oligarchicznym. Albo mówiac bardziej brutalnie: Polska jest spetana strukturą o charakterze mafijnym.
Jesteśmy my i oni. My pracujemy i płacimy. A oni z nas żyją.
Ludzi zwiazanych z władza jest coraz wiecej i chcą coraz więcej. To dlatego w Polsce istnieje kilkanascie instytucji, które mają prawo w dowolnej chwili wejść do prywatnej firmy i zrobić kontrolę. Są bodajże cztery instytucje, które mogą zatrzymac i przeszukać samochód. Tysiace, tysiace urzedników, dyrektorów, funkcjonariuszy, którzy ciężko pracują cały dzień abu utrudnić obywatelowi zycie. A bedzie ich jeszcze wiecej.
To dlatego realna stopa opodatkowania jest tak wysoka. To dlatego wiek emerytalny oddala się coraz bardziej. To dlatego aby postawić stragan z warzywami potrzeba tysięcy papierów i zaświadczeń.
I to dlatego właśnie w nasze Polsce nigdy nie bedzie lepiej.
To nie jest kraj dla zwykłych ludzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)