Widać jak na dłoni, ze system emerytur państwowych to porażka. I to na wielu frontach.
Kiedyś było tak, ze ktoś opiekował się swoimi dziećmi a na starość dzieci opiekowały się nim.
Było więc duże ciśnienie aby:
a) mieć dużo dzieci i
b) aby wychować ich na porządnych ludzi i wpajać im szacunek dla człowieka.
Ale odkąd Państwo zakłóciło ten naturalny porządek rzeczy - jest inaczej. Dlaczego społeczeństwa Zachodu się starzeją?
Ano dlatego, że posiadanie dzieci (do tego porządnych i dobrze ułożonych) stało się luksusem. A kiedyś było koniecznością.
No to mamy - wymierająca Europę i bandę zapatrzonej w siebie "młodzieży", która od małego jest przyzwyczjona, ze coś im się należy ze wzgledu na sam fakt istnienia.
Na pierwszy rzut oka - państwowa emerytura wydaje się byc pomysłem potrzebnym i szlachetnym. Ale dobrymi chęciami jest wybrukowana droga do piekła. Tak naprawdę jest to spełnienie lewicowych marzeń o tym, aby pozrywać wiezy społeczne. Aby uzyskać "nowego człowieka" i nowe społeczeństwo - totalnie homogeniczne. Takie, które da się ulepiac jak glina. Zerwanie więzi miedzypokoleniowych - pomiedzy dziecmi a rodzicami jest spełnieniem tych utopijnych marzeń.
Niestety - efektem ubocznym jest to, ze nasza cywilizacja umiera.
----
Zupełnie uwaga na boku. Systemy emerytalne bankrutuja powoli we wszystkich krajach Zachodu. Ja tego nie rozumiem. Ktos płaci połowe swojej pensji przez 40 lat a potem pobiera głodowa emeryturę przez 3-5 (statystycznie). Jak to mozliwe, żeby taki geszeft nie był opłacalny?
Przecież - gdyby to był prywatny biznes, to przynosiłby tony złota rocznie!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)