Słońce Stepów Słońce Stepów
918
BLOG

Zostałem z długami, nie mam nic!

Słońce Stepów Słońce Stepów Polityka Obserwuj notkę 9

Zostałem z długami, nie mam nic!

Takich artykułów jest wiele.

W skrócie wygląda to tak, że stadiony i autostrady to w dużej części dar Narodu dla Tuska. Dar wymuszony.

Firmy, które "podarowały" swoją pracę i materiały w szczytnym dziele budowania wizerunku Polski Nowoczesnej i Zasobnej zostały po prostu oszukane. Nie zapłacono im. I będą musiały splajtować. I zwolnić pracowników. Szacuje się, że od 50 do 100 tysięcy ludzi.

Teraz jest tylko pytanie, czy wybuchnie przed Euro, w trakcie, czy też po. Rząd robi wszystko, aby wybuch nastąpił imprezie.

Sytuacja tego Pana, który opisany jest w zapodlinkowanym przez mnie artykule jest dosyć typowa.
Państwo wisi mu 2mln. I on od tego musi zapłacić 800tys vatu. Nie ma tych pieniędzy bo mu państwo nie zapłaciło. Jest więc przestępcą karno-skarbowym.

Sytuacja jest prosta jak drut:
Państwo Polskie okradło tych ludzi. A teraz chce od nich podatków! Albo wsadzi ich do pierdla.
A do sądu to oni mogą pójść się poskarżyć. he he. Po pierwsze - nie mają na wpisowe (bo państwo ich okradło). Po drugie nie stać ich na proces, który może się toczyć całe dekady (bo tak działa nasz wymiar sprawiedliwości).

Klasyczna sytuacja: "Nie mam płaszcza i co mi pan zrobisz?"

SYSTEM

DSS dostał ten kontrakt z wolnej ręki. Nie z przetargu.
Firma nie miała żadnego doświadczenia.

Widziałem już tego typu przekręty w czasie mojej kariery w budownictwie w Polsce. Ale nigdy na taka skalę.
Nie twierdzę, że to bardzo powszechna praktyka, ale na pewno jest tak, że polskie prawo plus niewydolność wymiaru sprawiedliwości sprzyja takiej patologii.

Mógłbym od reki podać parę przykładów, gdzie schemat zawsze jest taki sam:
- Na górze jest inwestor, który jest inwestorem tylko z nazwy, bo tak naprawdę nie wyłożył ani złotówki na budowę. Znam hotele, centra handlowe, bloki mieszkalne, które nie kosztowały inwestora absolutnie nic.

- Po środku jest firma-słup. Jej zadaniem jest zbankrutować w odpowiedniej chwili. Ludzie zatrudnieni w tej firmie mają układy z inwestorem i za wypełnienie zadania mogą liczyć na wdzięczność. Im osobiście włos z głowy nie spadnie.

- Nieco niżej są podwykonawcy. Większość z nich zbankrutuje. Ale w odróżnieniu od wyższych szczebli - to będzie prawdziwe bankructwo. Ci ludzie zostaną z długami i będą ścigani. Zbankrutują też hurtownie materiałów budowlanych, przewoźnicy itp. Każda ostatnia złotówka zostanie z nich wyssana. To oni są prawdziwymi sponsorami projektu. W tej grupie zdarzają się prawdziwe tragedie, samobójstwa itp.

- Na samym dole są zwykli robole. Oni też sponsorują, bo nie dostana wypłaty i zostaną bez pracy.

- A zupełnie na samym dole sa dzieciaki tych roboli, które w tym roku nic nie dostana pod choinkę. Samej choinki też nie będzie.

A hotel, blok mieszkalny, czy centrum handlowe stoi i przynosi zyski inwestorowi.
Jeżeli chcecie - mogę wyjaśnić bardziej szczegółowo, ale uwierzcie mi - tak to właśnie wygląda.

Oczywiście - w normalnym kraju, w którym wymiar sprawiedliwości jest sprawny takie rzeczy byłyby niemożliwe. Ale w Polsce na wyrok trzeba czekać dekady, egzekucja wyroku moze okazać się niemożliwa, a poza tym - kogo stać na procesowanie się skoro wszyscy zostali wyssani do ostatniej złotówki?

W wypadku inwestycji na Euro mamy do czynienia z tym samym systemem. Tylko skala większa. I tylko to, że Rząd jest na szczycie. A to oznacza, ze cały aparat państwowy jest przeciwko podwykonawcom, którzy chcieliby odzyskać swoje pieniądze.

KONKLUZJA

W tym wypadku jest podobnie. Rząd ma to, czego chciał. I to w promocyjnej cenie - za około 60% wartości. Pozostałe 40% dopłacili drobni przedsiębiorcy i ich pracownicy. Ci zostali z niczym.

Może faktycznie to jest wina tych firm tak jak rzecznicy rządu mówią?
Może powinni być ostrożniejsi? Dokładniej sprawdzać kontrakty? Nie robić interesów ze złodziejami?
Biznes jest biznes, co nie?

Według Rządu właściciele tych firm, które teraz bankrutują albo redukują zatrudnienie na skutek Euro ( a jest ich ponad 1000) są sami sobie winni. Bo są partaczami i najwyraźniej nie znają swojego fachu.

Rząd mówi im "Jakbyście byli fachowcami, to byście nie byli teraz w tak trudnej sytuacji. Daliście się wycyckać jak dzieci. Idźcie do sądów jeżeli chcecie. Po to są sądy."

A ja zapytam się:  Z jakich fachowców składa się Rząd, który przez swoje działania doprowadził do tego, że setki tysięcy ludzi straci pracę?
Jak to świadczy o fachowości tego rządu?


Dla tego rządu i dla pana Tuska sądu nie będzie.

Mam nadzieję, że dla nich sadem będą następne wybory, podczas których Naród oceni i wyda wyrok na ludzi, którzy nie wahają się posłać setki tysięcy ludzi na "zielona trawkę" po to tylko aby zrealizować swoją marketingową hucpę znaną szerzej jako Euro 2012.

Oczywiście - Pan Tusk zrobi karierę w Unii, a panowie ministrowie znajdą posadki w firmach, które na tym zarobiły - im osobiście włos z głowy nie spadnie. Prawo, które tworzyli bedzie ich chronić.

Ale mam nadzieję, ze jakaś sprawiedliwość - choćby symboliczna - zostanie im wymierzona.

A my po Euro możemy spodziewac sie kolejnej fali emigracji.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka