dr Włodzimierz Nikitenko dr Włodzimierz Nikitenko
66
BLOG

Z kałamarzem w herbie

dr Włodzimierz Nikitenko dr Włodzimierz Nikitenko Społeczeństwo Obserwuj notkę 0


W żadnym zawodzie  c z ł o w i e k
nie ma takiego znaczenia, 
jak w zawodzie nauczycielskim…

         / Jan Władysław Dawid /  


Hitleryzm rozpoczynając II wojnę światową w latach 1939-1945, złamał wszelkie obowiązujące, dopuszczalne, a przyjęte i powszechnie stosowane normy oraz zasady prawa. Prawa nie tylko niemieckiego, ale przede wszystkim prawa międzynarodowego, jak i wszelkich kodeksów etycznych, moralnych a nawet… ogólnoludzkich, w stosunku do wszystkich podbijanych narodów świata. Stąd nie ma możliwości przy jakimkolwiek opracowywaniu tej problematyki w żaden sposób pominąć fakt, iż aktualnie istniejące źródła tematyczne nawet jeżeli pozostają rzetelne, to właściwie niezwykle rzadko stanowią kompletną i w miarę zamkniętą całość. Klasycznym przykładem takiego obrazu jest chociażby państwo polskie – jeden z najgłówniejszych „teatrów” prowadzonych działań wojennych w Europie zarówno w czasach I jak i kolejnej – II  wojny światowej …
Według powszechnie przyjętych, choć nigdy do końca formalnie udokumentowanych oficjalnych danych przyjmuje się, iż w okresie trwania II wojny światowej w Europie hitlerowcy doprowadzili do uruchomienia i funkcjonalności najprawdopodobniej około 12.000 obozów wszelkich typów, rodzajów i wielkości, w których więziono i przetrzymywano ponad 18 milionów osób z około 50 najprzeróżniejszych krajów całego znanego nam obecnie świata. 
Nie wiadomo bowiem w pełni do dnia dzisiejszego, choć minęło już ponad 80 lat od wybuchu ostatniej wojny, jaka była rzeczywista liczba jeńców polskich w hitlerowskiej niewoli, bądź liczba polskich robotników przymusowych na robotach dla gospodarki, przemysłu i rolnictwa Niemiec. Podobnie zresztą nie do końca określone wartości ukazują miejsca hitlerowskiej kaźni. Niemalże każda składana „obietnica” władz spod znaku ówczesnej swastyki była zakłamaniem, pokrętnością i co najmniej obłudnym fałszem. Znamienne więc po dziś dzień pozostają ówczesne hitlerowskie deklaracje w odniesieniu do „jeńców polskiego września”, jak i późniejszych działań wojennych. Niemcy obiecali natenczas deklarując, iż żołnierze szeregowi zostaną po kapitulacji rozbrojeni i zwolnieni do domów, natomiast oficerowie, zostaną zaledwie „jeńcami honorowymi” strony zwycięskiej. Niestety, rzeczywistość okazała się przerażająco inna, niż wszelkie składane natenczas obietnice. Polscy jeńcy zwalniani do domów przez jednych, za chwilę byli aresztowani przez innych i wysyłani do Rzeszy jako robotnicy przymusowi, bądź do różnych obozów, generalnie – obozów zagłady. Jeden ze zwierzchników strefy tzw. Generalnej Guberni, wyznaczonej na terenach podbitego państwa polskiego – dr SS Hans Frank, określał ilość polskich jeńców tego terenu w rękach niemieckich za okres lat 1939-1940 na około 600.000 – 700.000 osób. Wartości porównywalne były z istniejącymi dokumentami angielskimi, francuskimi i innych narodów, a nawet dokumentami Polskiego Czerwonego Krzyża (dalej: PCK), gdyż ich liczbę zamykano wartością około 694.000 osób (w tym około 30.000 oficerów i podchorążych)(1). 
Oczywiście machina hitlerowskiego systemu obozów, zarówno dla jeńców, jak i wszelkich innych rodzajów zatrzymywanych i więzionych, dopracowywana była w najdrobniejszych szczegółach jeszcze w okresie przed, jak i w czasie trwania I wojny światowej (?!). Więcej, starała się przewidywać wszystkie możliwe do realizacji „opcje”  od ich organizacji oraz budowy, do właściwego zachowania, przeznaczenia i usytuowania oraz gradacji włącznie. Stąd ustalono: 
•    Obóz frontowy (frontstalag)
•    Obóz przejściowy (tzw. filtracyjny; dulag)
•    Obóz jeniecki dla żołnierzy i podoficerów (stalag)
•    Obóz jeniecki dla oficerów (oflag)
•    Obóz dla żołnierzy lotnictwa (dulag Luft)
•    Obóz dla żołnierzy marynarki wojennej (marlag)
•    Obóz dla marynarki handlowej (milag)
•    Obóz internowanych przez wojsko (ilag)
•    Obóz przesiedlanych przez wojsko (heilag)
•    Szpital dla jeńców wojennych (Kgf-Laz – niem.: Lazarett fűr Kriegsgefangene)
•    Komando pracy (Arb-Kdo – niem.: Arbeitskommando)
Przy tym cały układ, jego działanie i sposób zarządzania zachowywał iście niemiecki porządek i charakter. Obszar III Rzeszy (tej właściwej jak i włączanych terenów podbijanych), podzielono na okręgi wojskowe i przyporządkowano im wszelkie tworzone obozy pozostające w regionach.  

Z dniem 28 lipca roku 1940 wódz III Rzeszy – Adolf Hitler, wydał słynny dekret o zmianie kwalifikacji „jeńca” na… „robotnik cywilny”. Wówczas dzięki represjom karnym i perfidnym metodom postępowania komendantów obozów jenieckich, około 400.000 Polaków zmuszono do złożenia podań o zamiany rzeczywistego stanu. Okres późniejszy, to drastycznie zmieniające się wartości osobowe polskich jeńców (?!). Wiadomo, że w roku 1941 notowano już tylko 18.757 oficerów, natomiast żołnierzy zaledwie… 132.751 osób. W rok później – 1942, układ tych danych zmienił się do: 17.732 oficerów i 69.275 żołnierzy. Z kolei w okresie lata 1944 roku stan liczbowy jeńców polskich stanowił już tylko około 54.000 osób. Jednakże po upadku Powstania warszawskiego, na teren III Rzeszy dodatkowo trafiło ponad 30.000 nowych jeńców, w tym również około 2.500 kobiet i nieletniej młodzieży (2).   
Wiadomo, iż stan na dzień 31 grudnia roku 1943 wykazujący pobyt polskich jeńców wojennych na terenach okupowanych przez III Rzeszę „zamykał się” ilością najprawdopodobniej około 34 stalagów, w których łącznie przetrzymywano około 32.154 żołnierzy – jeńców. Wszystkie obozy rozmieszczone były  na terenie bądź w pobliżu miejscowości: Altengrabow (miejscowość w okolicach Magdeburga) obóz XI A – 320 jeńców (po upadku Powstania warszawskiego trafił tu transport: 2655 osób, głównie kobiet i około 10 letnich dzieci, które wysyłano do pracy w organizacji komand); Bathorn (miejscowość w północno-zachodnich Niemczech w rejencji Emsland, około 6 km od Oberlangen) obóz B – 355 jeńców; Bonn (miasto z historią około 2000 lat na prawach powiatu w regionie Nadrenii Północnej Westfalii około 30 km od Kolonii) obóz C – 2395 jeńców; Dortmund (miasto na prawach powiatu w Nadrenii Północnej Westfalii w rejencji Arnsberg) – 941 jeńców; Elersterhorst (miejscowość w Saksonii w okręgu Drezno w powiecie Budziszyn na Górnych Łużycach); Fellingbostel (miejscowość powiatowa w regionie Dolnej Saksonii); Fichtenhein (miejscowość w okolicach Dűsseldorfu) obóz J – 3528 jeńców; Forbach (miejscowość i gmina w regionie Badenii - Wirtenbergii) obóz F – 2623 jeńców; Gneisendorf (wieś w okolicach Krems na obszarze Dolnej Austrii) obóz B – 113 jeńców; Hammelburg (miasto w regionie Bawarii) obóz C – 906 jeńców; Hemer (miasto w Nadrenii Północnej Westfalii w rejencji Arsberg w powiecie Märkischer Kreis) obóz VI A – 121 jeńców; Hohenstein (miasta i gmina w regionie Badenii – Wirtenbergii) obóz B – 220 jeńców; Kaisersteinbruch (miejscowość w gminie Austrii Brucknendorf) obóz XVIII A- 94 jeńców; Lamsdorf (polska nazwa: Łambinowice; część kompleksu obozowego Oświęcim-Brzezinka; miejscowość około 40 km od Opola, 16 km od Niemodlina, 7 km od Korfantowa, 25 km od Nysy) obóz – 144 jeńców; Lemsdorf (obecnie dzielnica miasta Magdeburg w regionie Saksonii - Anhalt) obóz VIII – 344 jeńców; Limburg (miasto powiatowe w regionie Hesji) obóz XII A – 1017 jeńców; Moosburg (miasto na terenie Bawarii w rejonie Monachium) obóz VII – 918 jeńców; Műhlenberg (miejscowość 8 km od Elbe w regionie Saksonii na wschód od Łaby i 50 km od Drezna; przebywało tam około 17.000 Polaków w niewoli) obóz B – 120 jeńców; Neubrandenburg (miasto powiatowe w regionie południowo – wschodniej Meklemburgii Pomorza Przedniego)  obóz II A – 856 jeńców; Nienburg (miasto powiatowe w Dolnej Saksonii około 55 km od Bremy) obóz L – 301 jeńców; Nűrberg (po polsku: Norymberga, miasto na prawach powiatu w Bawarii) obóz D – 65 jeńców; Oschatz (miasto w Saksonii w okręgu Lipsk) obóz G – 1201 jeńców; Pozen (po polsku: Poznań) obóz XXI D – 38 jeńców; Santbostel (miasto w Dolnej Saksonii w powiecie Rotenburg) obóz B – 468 jeńców; Schlezwig (miasto w północnych Niemczech w regionie Szlezwik – Holsztyn, port nad Zatoką Schlei przy odnodze Zatoki Kilońskiej) obóz X A – 493 jeńców; Stablok (po polsku: Stabławki w regionie warmińsko-mazurskim, powiat Bartoszyce ) obóz I A – 4928 jeńców; Stettin (po polsku: Szczecin) obóz E – 441 jeńców; Torgau (miasto powiatowe i port nad Łabą we wschodnich Niemczech w regionie Saksonii) obóz D – 1150 jeńców; Toruń (miasto w Polsce) obóz XX A – 10 jeńców; Trier (obecnie: Trewir, miasto na prawach powiatu w Nadrenii Palatynacie, port nad Mozelą) obóz D – 742 jeńców; Villingen (miasto powiatowe w regionie Badenii – Wirtenbergii w pobliżu Fryburga) obóz V B – 1079 jeńców; Weiden (obecnie: Weiden in der Oberpfalz, miasto na prawach powiatu w regionie Bawarii w Górnym Palatynacie) obóz XIII B – 352 jeńców; Wels (miasto na terenie północnej Austrii nad rzeką Traun) obóz C – 42 jeńców; Wildeberg (miasto w regionie Dolnej Bawarii w pobliżu Ratyzbony) obóz C – 4508 jeńców.(3) 
Dla pełniejszego zrozumienia tej zmyślnej „łamigłówki”, kilka koniecznych wyjaśnień. Otóż prezentowany dane liczbowe pozostają jedynie wielce przybliżone (wciąż brak niestety bardziej dokładnych danych), a ponadto obejmują tylko tych szeregowców i podoficerów, którzy mimo niekończących się represji, jednak nie zgodzili się (czytaj: dobrowolnie nie zrzekli) na hitlerowską zamianę kwalifikacji praw <<jeniec wojenny>> na <<robotnik cywilny>>. W tym miejscu również strona niemiecka, wbrew wcześniejszym postanowieniom międzynarodowym, naruszyła art. 27 Konwencji Genewskiej, zatrudniając jeńców; art. 31 zatrudniając ich w przemyśle zbrojeniowym; art. 32 – zatrudniając w budownictwie, na roli, do odgruzowywania miejsc zbombardowanych.(4) Przy czym wszelkie obozy jenieckie starano się od początku ich zaistnienia lokalizować, także wbrew ustaleniom międzynarodowego prawa wojennego, w bezpośrednim sąsiedztwie zakładów przemysłowych, narażając tym samym osoby przetrzymywane na największe niebezpieczeństwo utraty życia i ciągły stres nerwowy.
Trochę inaczej, acz bardzo podobnie wyglądała sprawa jenieckich obozów oficerskich tzw. oflagów dla poszczególnych armii uczestniczących w czynnych działaniach wojennych przeciwko hitleryzmowi. Znacznie mniej na pewno było obozów narodowości mieszanych. Żołnierzy polskich, generalnie starano się trzymać całkowicie osobno od innych najprawdopodobniej ze względu na stosowany wobec nich znaczny i wyjątkowy rygor, powodowany strachem przed buntem, jak i strachem przed specyficznym, jedynym w tej części świata polskim rozumieniem patriotyzmu, poświęcenia i ducha walki. Wiadomo, że w roku 1943 liczba oflagów jeszcze przekraczała 50, choć w latach 1939-1940 było już ich zaledwie… 37. Ich rozmieszczenie i liczebność znów było bardzo różna: Altenburg (miasto powiatowe w Turyngii;  w roku 1820 powstała tu gra karciana „skat”) obóz - ???; Arnswalde (po polsku: Choszczno; miasteczko na Pojezierzu Choszczeńskim w rejonie 40 km od Stargardu Szczecińskiego, 30 km od Barlinka, 55 km od Drawska Pomorskiego) obóz B - ???; Boholt (miejscowość w Nadrenii Północnej Westafalii) – obóz ???; Braunscheig (po polsku: Brunszwik; miasto powiatowe w regionie Dolnej Saksonii nad rzeką Oker, na południe od masywu górskiego Harz) – obóz ???; Colditz (miasto w środkowo-wschodnich Niemczech w powiecie Lipsk) – obóz ???; Dorsten (miasto w zachodnim regionie Nadrenii – północnej Westfalii w rejencji Műnster) – obóz ???; Dȍssel (wieś w regionie Nadrenii – Westfali, obecnie część miasta Worburg) – obóz ???; Eischstadt (miasto powiatowe w regionie Górnej Bawarii w rejonie Ingolstadt) – obóz ???; Frankental (miasto w regionie Nadrenii Północnej Westfalii) – obóz ???; Friesak (miasto w regionie Branderburgii w powiecie Havelland) obóz B – 272 jeńców; Gross Born (obóz istniał przestrzeni lat 1940-1945; umiejscowiony w rejonie Borne Sulinowo koło miejscowości Kłomino; wśród przetrzymywanych znaleźli się m.in.: Leon Kruczkowski – pisarz i dramaturg, mjr Henryk Sucharski – dowódca Westerplatte, ppłk Stefan Mossor – jeden z późniejszych dowódców Akcji WISŁA, Zygmunt Weiss – sprinter i olimpijczyk z Paryża) obóz D – 2610 jeńców; Hadamar (miasto w regionie Hesji; tu z rozkazu Hitlera zagazowano około 11.000osób niepełnosprawnych umysłowo); Hohenstein (wspomniany przy stalagach) obóz IV A - ???; Itzehoe (miasto w regionie Szlezwik-Holsztynu nad rzeką Stȍr na zachód od Hamburga) – obóz ???; Johanissbrunn (po czesku: Janske Koupele koło Opawy w regionie Śląska Cieszyńskiego; nazywano go „obozem generalskim”; przetrzymywano w nim około 70 generałów, m.in. 30 z Polski, 24 z Francji, 7 z Holandii, 6 z Belgii) – obóz ???; Kȍnigsstein (miasto w Saksonii w rejonie Drezna) obóz B - ???; Kreuzburg (po polsku: Kluczbork) – obóz ???; Laufen (miasto w regionie Górnej Bawarii w rejonie Sűdostoberbayern) – obóz ???; Lienz (miasto powiatowe w Austrii we wschodnim Tyrolu) – obóz ???; Lűbeck (po polsku: Lubeka; miasto na prawach powiatu; jeden z największych portów morskich w Niemczech w regionie Szlezwik-Holsztyn) – obóz ???; Lűbben (Lubin w regionie Brandenburgii na Dolnych Łużycach, stolica powiatu Dahne - Spreewald) obóz C - ???; Lűckenwalde (w regionie Brandenburgii, około 50 km na południe od Berlina) obóz jeniecki - ???; Murnau (gmina targowa w regionie Górnej Bawarii w rejonie Oberland) – obóz ???; Neubrandenburg (wspomniany powyżej) obóz E – 2461 jeńców; Neu Versin (miejscowość w regionie Dolnej Saksonii w powiecie Emsland) – obóz ???; Osterrode (dzielnica miasta Neustadt – Harz w powiecie Getynga w regionie Dolnej Saksonii) – obóz ???; Prenzlau (miasto w północno-wschodnich regionie Brandenburgii, w powiecie Uckermark nad rzeką Wkrą) obóz II A - ???; Rotenburg (miasto w regionie Hesji w rejencji Kassel nad rzeką Fuldą) – obóz ???; Schwerin (miasto na prawach powiatu na p\Pojezierzu Meklemburskim) obóz III A - ???; Silberberg (po polsku: Srebrna Góra na pograniczu Gór Sowich i Gór Bardzkich, między Nową Rudą a Ząbkowicami Śląskimi) – obóz ???; Spittal (miasto powiatowe w Austrii w regionie Karyntii, siedziba powiatu Spittal an der Drau) – obóz ???; Strassburg (miejscowość Uckermark w regionie Meklemburgii) – obóz ???; Stulzbach (miejscowość gminna w regionie Hesji w rejencji Darmstadt) – obóz ???; Weilburg (miejscowość w regionie Hesji w powiecie Limburg) – obóz ???; Woldenberg (polska nazwa: Dobiegniew; miejscowość na pograniczu Puszczy Drawskiej w okolicach Drawieńskiego Parku Narodowego, w rejonie miejscowości: Choszczno, Drawno, Strzelce Krajeńskie, Drezdenko i Krzyż Wielkopolski; około 45 km od Gorzowa Wielkopolskiego); generalnie obóz powstał na bazie obozów: Spittal, Braunscheig, Arnswalde, oraz większe grupy więzionych z Neubrandenburga, Lubeki i innych; z czasem liczba więzionych osiągnęła wartość około 7000 osób (w tym około 6200 oficerów i około 500 chorążych i szeregowców); po upadku Powstania warszawskiego, w obozie znalazła się część oficerów AK, obóz przetrwał do 25 stycznia 1945 roku, kiedy został wyzwolony przez sowietów. Wśród przytrzymywanych byli m.in.: kontradmirał Józef Unrug – dowódca obrony Wybrzeża, komandor Władysław Steyer – dowódca obrony Helu, kpt. Franciszek Dąbrowski – rzeczywisty dowódca obrony Westerplatte, prof. Kazimierz Michałowski – archeolog, Kazimierz Rudzki – aktor, Adam Rapacki – komunistyczny min. spraw zagranicznych) obóz C – 6608 jeńców; Wolffzberg (miasto w Austrii w regionie Karyntii) – obóz ???; Wolsztyn (miasto około 25 km od Grodziska Wielkopolskiego, 30 km od Nowego Tomyśla, 45 km od Kościana, 50 km od Leszna) – obóz ???;            
Całościowo Konwencja Genewska przyjęta w układzie międzynarodowym zakładała, iż zabierani z pola walki tzw. jeńcy wojenni, pozostają od tego momentu pod opieką państwa ich przejmującego. Stąd na terenach zajętych przez III Rzeszę niemiecką wszelkiego typu i rodzaju obozy starano się umiejscawiać jednak na ziemiach niemieckich, choć nie zawsze było to zgodne z wytycznymi ówczesnego kierownictwa państwa. Komendantem takiego miejsca mianowano zazwyczaj oficera w stopniu nie niższym od majora, choć często zdarzało się, iż rolę tę pełnili w jakikolwiek sposób zdemobilizowani generałowie. Już w samej organizacji projektowano układ, iż każdy obóz składał się z: oddziału wartowniczego, oddziału administracyjnego oraz kilku tłumaczy dla danej przetrzymywanej narodowości, oraz oddziału gospodarczego. Nie sposób również pominąć faktu, iż każdy obóz posiadał również: komórkę niemieckiej tajnej policji (gestapo) oraz komórkę kontrwywiadu (Abwehry). Generalnie wszystkie obozy otaczały obowiązkowo zasieki z drutu kolczastego (czasami pod napięciem elektrycznym), zaznaczające strefę bezpiecznego i dozwolonego poruszania się więzionych, czego pilnowały dość gęsto usytuowane wyżki strażnicze obsadzone wartownikami z bronią maszynową gotową do użycia. W miarę podejrzeń i braku wiarygodności, władze stosowały nagminnie m.in. metody wszelakiego rodzaju podsłuchu bądź częstych rewizji z rewizją osobistą włącznie. Ponadto wszędzie dla poprawy zdyscyplinowania, wybierano między jeńcami tzw. mężów zaufania (przeważnie osoby najstarsze stopniem lub wiekiem), którzy mieli pośredniczyć we wszystkich sprawach spornych oraz negocjacjach na szczeblu komendantura obozu – więzieni. Komendantura ponadto wyznaczała również „starszego” obozu, by on przestrzegając obowiązujące przepisy, kierunkował obozowe życie przetrzymywanych na ogólnej płaszczyźnie społecznej, kulturowej, jak i politycznej. To z kolei charakteryzowało ewentualny rozkład każdego obozowego dnia, czas pracy, czas odpoczynku, rozrywki, informacje prasowe, szkolenia i kursy. Wiadomo także, że oprócz oficjalnego >starszego<, jeńcy sami między sobą wyznaczali starszych i ważniejszych (więzieni Polacy  dzielili się nawet na poszczególne rodzaje broni gdyby zaistniał przypadek ewentualnej przyszłej akcji zbrojnej). W ścisłej tajemnicy przed władzami obozowymi obchodzono, celebrowano i świętowano tradycje pułkowe właściwe dla ich jednostek, rodzajów wojsk oraz tradycje zachowanego pola walki. 
Życie obozowe to niewiarygodna wprost powszechna ciasnota i wszechstronne oraz nagminne ograniczenia. Przebiegało głównie w pomieszczeniach miejsca spania – na pryczach. Tu spożywano posiłek, czytano prasę i książki, pisano listy, szyto i naprawiano zużytą odzież, odpoczywano. Kwestia dbałości o zdrowie więzionych pozostawiała najwięcej do życzenia. Ogólnie stan zdrowotny zatrzymanych miał tendencję do stałego obniżania tego poziomu. Brakowało podstawowych środków opatrunkowych, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanych lekach i profesjonalnym personelu medycznym (lekarze), jak również pomocniczym (pielęgniarki, oraz pomoc specjalistyczna…). Częsta i dość powszechna była również obecność dokuczliwego szkorbutu. Sprawę ubrań (umundurowania) w obozach jenieckich, uzupełniano i wymieniano w miarę zajmowania i rabowania przez hitlerowskie armie ziem polskich, a ściślej – wojskowych magazynów. Najgorzej wyglądała sytuacja aprowizacyjna więzionych. Bezsilne pozostawały nawet działania agend takich jak np. Międzynarodowy Czerwony Krzyż (MCK), bądź Polski Czerwony Krzyż (PCK). Częściowo „naprawiały” sytuację wyżywienia możliwości dozwolonych 2 paczek miesięcznie na każdego więzionego od rodzin, bądź tzw. matek chrzestnych (osób zupełnie obcych wspomagających jeńców). Czasami, w miarę możliwości, uprawiano na terenie obozu tzw. działeczki ogrodnicze o powierzchni około 2x3 m².  
Każdy osadzony w obozie oficer posiadał formalnie przyznany należny mu żołd, naliczany w wysokości połowy stawki uposażenia niemieckiego oficera w zależności od posiadanego stopnia wojskowego. Pieniądze te początkowo wypłacano bezpośrednio, stopniowo jednak zaczęto umieszczano je na bankowym koncie osobowym.
Oczywistym pozostaje, iż wszystkie zaistniałe obozy bardzo różniły się pod względem społecznym osadzonych, m.in.: pochodzenia, wykształcenia, wieku, wykonywanego zawodu, sytuacji materialnej, poglądów społeczno-politycznych, a nawet wiary poszczególnych osób – jeńców. Generalnie, naprawdę we wszystkich obozach znaleźli się siłą rzeczy różni nauczyciele bądź to jako oficerowie, bądź tylko podchorążowie. Według istniejących nawet szczątkowych dokumentacji, ta grupa zawodowa stanowiła jednak zaledwie około… 10 % całego ogółu więzionych (zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn). Na pewno najwięcej, bo około… 1000 nauczycieli umiejscowiono w obozie Woldenberg (wspomniany powyżej). 
Stąd siłą rzeczy cały proces organizacji życia obozowego „od zawsze” spoczywał przeważnie w ich gestii. To oni – nauczyciele – przede wszystkim byli głównym motorem wszelkiego organizowania jak i prowadzenia wszelkich przypadków tłumaczenia, interpretacji, pogadanek, jawnych i tajnych szkoleń, kursów…. Wszelkich formalnych ukrytych „lekcji” zajęciowych w promowanych ówcześnie tajnych szkół zawodowych, szkół profilu średniego (ogólnokształcących, ekonomicznych, technicznych, rolniczych ale i w specjalnościach artystycznych oraz innych… - w miarę „występujących” w obozie fachowców), również wszelkich tajnych szkół podoficerskich, chorążych, oficerskich. Do ich jakoby stałego punktu propagowania również zawsze należały akcenty wszelkich rocznic narodowych, pamięci historycznej, jak i patriotyzmu oraz polskości, we wszelkich jej odsłonach i przejawach… W dużej części to właśnie ludzie spod herbu kałamarza – nauczyciele wspierali trudnego ducha przetrwania. Podkreślali ogrom tragedii jaka niosła ze sobą wojna i towarzyszące jej fakty. Starali się łagodzić tragizm codziennej śmierci, rozpad miru rodzinnego, niwelować potęgę śmierci wśród najbliższych… Tylko nauczycielska cierpliwość, zrównoważenie oraz dokładność i upór (czasem bardzo skrajny) mógł pomóc im samym, jak i ich współtowarzyszom niedoli na zachowanie mimo wojny cech normalności i ludzkich odruchów. Pomimo, że sami też nie byli z kamienia, targani niejednokrotnie najprzeróżniejszymi emocjami i głębokimi przeżyciami własnego życia…       


Literatura:
•    Bigo J., Jeńcy wrześniowi w Niemczech [w:] „Bellona” (kwartalnik wojskowo-historyczny), Londyn 1950.
•    Datner Sz., Tragedia w Dossel, Warszawa 1970.
•    Dziennik Ustaw Nr 103, pozycja 866, z dnia 28 listopad 1932 rok.
•    Piątkowski, M.(red.), Nauczyciele w hitlerowskich obozach jeńców podczas II wojny światowej, Warszawa 1967.



P R Z Y P I S Y :
(1)    J.Bigo, Jeńcy wrześniowi w Niemczech [w:] „Bellona” (kwartalnik wojskowo-historyczny), zeszyt 2, kwiecień – czerwiec, Londyn 1950, s. 40-43. 
(2)    Tamże s, 43.
(3)    M.Piątkowski (red.), Nauczyciele w hitlerowskich obozach jeńców podczas II wojny światowej, Warszawa 1967, s. 11.
(4)    Konwencja Genewska podpisana w Genewie z dniem 27.07.1929 roku a dotycząca traktowania jeńców wojennych. Przez stronę polską ratyfikowana z dniem 18.02.1932 r. Źródło: Dz.U., Nr 103, poz. 866 z dnia 28.11.1932 r.:
                Art. 27 – Strony wojujące będą mogły używać zdrowych jeńców wojennych jako pracowników według ich rang i zdolności, z wyjątkiem oficerów i równorzędnych. Jednakże jeśli oficerowie lub równorzędni poproszą o pracę, która im odpowiada, to o ile tylko okaże się to możliwe, będzie ona im dostarczona. Podoficerowie jeńcy wojenni, będą mogli być zmuszani tylko do zajęć nadzorczych, chyba że sami zgłoszą specjalne życzenie udzielania im płatnego zajęcia
                Art. 31 – Prace wykonywane przez jeńców wojennych nie będą miały żadnego związku z działaniami wojennymi. W szczególności zabronione jest używanie jeńców do fabrykacji i przewozu broni i amunicji wszelkiego rodzaju, jak również do przewożenia materiałów przeznaczonego dla jednostek walczących.
Art. 32 – Jest zabronione używanie jeńców wojennych do robót niezdrowych i niebezpiecznych.
(5)    ??? – stan liczebny obozu trudny do ustalenia, ponieważ uległ on likwidacji  do końca grudnia roku 1943.



Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo