0 obserwujących
52 notki
80k odsłon
  1466   0

Purpurowa róża z Kairu i pustki w baku

Pamiętacie Purpurową Różę z Kairu? Z kinowego ekranu schodzi amant, by wyznać miłość Mii Farrow. Mia jest nim zauroczona – mimo, że nie jest prawdziwy. Energetyczna polityka miłości naszego rządu też nie jest prawdziwa. Też schodzi do nas z ekranu. I też powinniśmy być nią zauroczeni.
 
Niniejszym stwierdzam, że rząd nie zauważa, że czeka nas poważny kryzys paliwowy. A jego zwiastunem są, ni mniej ni więcej, zamieszki w Kairze.
 
Co jest przyczyną przełomu w Egipcie? Bieda.
 
Co jest przyczyną biedy w Egipcie? Wydestylujmy dwa istotne czynniki: ropę i zboże. Przez lata spokój społeczny kupowano dotacjami do żywności i energii. Dziś poziom dotacji jest niewystarczający i Egipcjanie z biedy osuwają się w nędzę.
 
W Egipcie rośnie populacja, zapotrzebowanie na energię i ceny żywności (Egipt jest największym na świecie importerem pszenicy, a światowe ceny żywności rosną). Spada wydobycie ropy. Wysycha strumień petrodolarów, nie ma czym dopłacać do żywności. Niektórzy na jedzenie wydają ponad 50% swoich dochodów. Nic dziwnego, że wyszli na ulice.
 
Rewolta w Egipcie to syndrom szerszego problemu, który głęboko nas dotyczy. To zwiastun kryzysu naftowego, który i u nas, nieuchronnie, podniesie ceny paliwa.
 
Jak wynika z Przeglądu Energetycznego BP 2010, właśnie w okolicach roku 2011 Egipt straci status eksportera ropy i zacznie ropę importować.
 
Wyczerpują się złoża w Meksyku, Indonezji, USA, Iranie i Rosji.
 
Na wzrost wydobycia można liczyć jeszcze m.in. w Iraku, Brazylii, Kazachstanie i Kuwejcie.
 
Czy to wystarczy? Wolne żarty. Zapotrzebowanie na ropę rośnie nieubłaganie. Żarłoczne, ludne gospodarki Chin i Indii pęcznieją. Kwitnie handel, handel to transport, transport to ropa. W 2009 roku Chiny stały się największym rynkiem motoryzacyjnym świata, wyprzedzając Stany Zjednoczone.
 
Logika jest nieubłagana: coraz więcej krajów, o coraz większych potrzebach, konkuruje o coraz mniejsze rezerwy ropy. Jak powiedział w swoim czasie unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs: każda baryłka, którą zużywamy jest jedną z ostatnich.
 
Nasz rząd zdaje się nie widzieć problemu. Wg Polityki Energetycznej Polski, do roku 2030 planujemy zwiększyć zużycie ropy o prawie 30%!
 
A co z transportem elektrycznym? Co z koleją, która stanowiłaby miękkie lądowanie dla tych, których nie będzie stać na benzynę?
 
Rząd właśnie odbiera środki unijne na modernizację linii kolejowych (wg ekspertów ucierpią odcinki Warszawa – Radom, Warszawa – Białystok). Przesuwa je na drogi.
 
Brawo!
 
 

 

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale