Zbliżają się wybory, więc Siła Rządząca wraca do swoich demagogicznych postulatów. Jak jeden z nich pojawia się postulat o zaprzestaniu finansowania partii politycznych. Jak jego zwolennik prezentuje się Pan poseł Łukasz Gibała na swoim blogu. Pisze on: „Nieporozumieniem jest sytuacja, gdy każdy obywatel przymusowo łoży na funkcjonowanie partii, nawet jeśli ich nie popiera lub wręcz negatywnie ocenia”. Drogi panie pośle przypominam Panu, że w ten sam sposób jak na partie polityczne, my obywatele składamy się na wiele sfer życia. Składamy się więc na ochronę zdrowia, edukację, sądownictwo, więziennictwo czy policje lub wojsko. Dlaczego więc partie polityczne powinny być według pana wyłączone z tego aktu solidarności społeczne. Dlaczego Pan i pana partia chcecie abym jam, będąc osoba zdrową składał się na publiczną służbę zdrowia a nie składał się na partie polityczną? Być może uważa pan klasę polityczną za „klasę próżniaczą” (zresztą za swoim Premierem). Wtedy rzeczywiście nie należy jej finansować z budżetu. Jeżeli jednak uważa Pan klasę polityczną za ”klasę próżniaczą to co Pan robi wśród niej. Drugim argumentem może być jak Pan to artykułuje „nawet jeśli ich nie popiera lub wręcz negatywnie ocenia”. Ten argument jest skrajnie demagogiczny. Zgodnie z Pana logiką Polacy nie powinny także płacić miesięcznego haraczu na służbę zdrowia, dlatego że jest oceniani jeszcze niżej niż klasa polityczna. Prawdą jest że klasa polityczna jest w Polsce jest fatalnie oceniania przez społeczeństwo. Powodem tej oceny nie jest jednak system finansowania partii politycznej, ale raczej fatalna jakość osób się zajmujących. Pana argumentacja jest skrajnie demagogiczna. Wie pan doskonale że partie polityczne mają skrajnie negatywną opinie społeczną i że spotka się on z poklaskiem opinii Publicznej. Jednak sam poklask i akceptacja nie stanowi o słuszności jakiegoś postulatu politycznego.
Niestety dalszy argument też jest błędny. „To by zapewne nie wystarczyło na gigantyczne kampanie billboardowe, ale uważam, że takie akcje wcale nie są partiom potrzebne.”. Dlaczego więc pańska Partia jak intensywnie z nich korzysta? Dlaczego kandydaci na prezydentów poszczególnych miast z pana partii są znani jedynie ze zdjęciem z Umiłowanym Przywódcą? Dlaczego jeżeli jest to tak złe, to dlaczego Pana koledzy tak chętnie w tego korzystają?
Dalej pisze Pan „Wizerunek partii powinien być budowany przez jej polityków, a nie za pomocą pieniędzy z budżetu państwa. Pogląd ten jest o tyle dziwny że pańska partia posiada jedynie wizerunek polityczny zbudowany za pomocą pieniędzy z budżetu państwa. Albo Pan pluje na siebie samego, albo jest Pan hipokrytą politycznym.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)