Wyrzucenie pani Joanny Kluzik Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak ukazuje trzy prawdy na temat strategii prezesa Kaczyńskiego, jako szefa PIS-u.
Po pierwsze pierwotną przyczyną wyrzucenia obu Pań z partii był pewien dysonans, jaki powstał po przegranych wyborach prezydenckich. Dysonans ten polegał na różnicy w interpretacji rezultatu wyników prezydenckich. Otóż środowisk prezes Kaczyński twierdził że kampania zakończyła się porażką Jego i jego środowiska politycznego. Pani Joanna zaś że kampania była umiarkowanym sukcesem ponieważ powszechnie nielubiany polityk otrzymał w Niej aż 47%. Gdyby Prezes przyjął optykę pani Joanny tzn. „kampania była dobra” to jednocześnie musiał by przyjąć tezę że przyczyną jego porażki, był on sam a nie sposób przeprowadzenia kampanii. Oczywiście prezes Kaczyński nie jest zdolny to takiej refleksji.
Po drugie intencją prezesa Kaczyńskiego jest teraz ujednolicenie polityczne PIS. PIS według zamysłu prezesa powinna przypominać jedną pieść. Ta strategia ma dwie konsekwencje: - pierwsza – partia na długi czas będzie partią opozycyjną; - druga – przeniesienie radykalne dyskursu politycznego w sfere wartości kosztem dyskursu w sferze realnej.
Trzecia prawda wynika z drugiej. Otóż chęć stworzenia partii homogenicznej owocuje w rezultacie rozliczeniem z tkz. „środowiskiem muzealników”. Chodzi o pozbycie się ludzi Lecha Kaczyńskiego. Pisze o tym pan Cichocki na swoim blogu „rozwiązanie więzów lojalności wobec prezesa i jego partii przez szeroko rozumiane środowisko tzw. muzealników”. Jeżeli więc celem prezesa Kaczyńskiego jest stworzenie tego rodzaju partii to takie działanie ma swoistą logikę. Pytanie jakie jeszcze należy postawić „Dlaczego Prezes Kaczyński zmierza do powstania partii homogenicznej i jednolitej?”. Ty można spekulować na gruncie psychologii. Mam dwie odpowiedzi które wydaja mi się możliwe:
a) prezes wierzy w możliwość katastrofy która pogrzebie obecny układ rządowy (taki jak kiedyś afera Rywina) która to katastrofa wyniesie PIS z powrotem do władzy.
b) prezes wierzy że dyskurs polityczny powinien być prowadzony w zakresie wartości i pryncypiów (wtedy to homogeniczność partii ma wielką zaletę).
Jeżeli więc mamy do czynienia z tą drugą możliwością to należało by oczekiwać nowych definicji wartości, o które PIS ma zabiegać.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)