Pozycja prezesa Kaczyńskiego niewątpliwie słabnie. Pozycja ta słabnie zarówno w wymiarze społecznym ( kolejne przegrane wybory), politycznym (odejście kilkunastu posłów z klubu parlamentarnego), jak i merytorycznym(koncentracja na tragedii w Smoleńsku i porzucenia innych tematów politycznych). Nie wiem czy ta tendencja jest trwała, czy prezes Kaczyński zdoła ją zatrzymać. Na razie jednak proces Jego słabnięcia ma duże znaczenie dla dyskursu publicznego w Polsce. Dlaczego?
Dlatego że główny podmiot dyskursu politycznego dotyczy jego Osoby. Dyskurs ten został początkowo zapoczątkowany przez Lecha Kaczyńskiego podczas wygranej kampanii prezydenckiej, jako spór „Polska Solidarna konta Polska Solidarna”. Platformie Obywatelskiej udało się ten dyskurs przekształcić w spór „Kaczoryzm konta Antykaczoryzm”. Spór ten jest wybitnie szkodliwy, ponieważ jest personalny a przez to nie merytoryczny. Jednak to on kształtuje scenę polityczną od kilku lat. Wraz ze słabnięciem pozycji prezesa Kaczyńskiego Słabnie też na znaczeniu dyskurs „Kaczoryzm konta Antykaczoryzm”. Widać to w wynikach wyborów samorządowych np. poprzez zmieszenie frekwencji w dużych miastach gdzie przeważa elektorat PO. Ten narzucony przez PO dyskurs powoli zaczyna gnić w posadach. A ponieważ życie, a już na pewno życie polityczne nie znosi pustki, dyskurs ten musi być zastąpiony, czym innym. Niestety, nikt nie proponuje nic nowego. Nawet Paweł „Gwiazdor TVN” Poncyliusz wciąż snuje opowieść jak to chcieli wybrać Zbysia zamiast Lesia. Dyskurs toczy się dalej wokoło prezesa Kaczyńskiego. Te ten dyskurs trzyma przy PO wielkomiejski elektorat Siła Przewodnia, dzięki któremu sprawuje władze w kraju.
O lemingach napisał, stawiając pytanie pan Kłopotowski, (z czym się zgadzam) „Co może powstrzymać młodych, wykształconych z dużych miast od popierania PO?”.
A jeżeli głównym ich motywem jest strach przed powrotem do władzy Kaczyńskiego (kreacji, któremu służy dyskurs „Kaczoryzm konta Antykaczoryzm”). Od razu nadmieniam strach nieracjonalny, bo wykreowany przez liberalne media. Nie racjonalny, ale na tyle silny, że skłaniający do oddawania głosu w wyborach. Co stanie z lemingami, kiedy zostanie usunięta jego przyczyna, kiedy zniknie przyczyna głosowania na siłę przewodnią? Wtedy to może dojść do IMPLOZJI na polskiej scenie politycznej. Do której to pewnie kroczek po kroczu zbliżamy się.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)