Poniższy tekst stanowi polemikę z krótkim tekstem Pana Bogusława Chraboty pt. „Master i Visa blokują WikiLeaks”. Opisując atak korporacji Master i Visa na portal Wikileaks używa słów „Przecieram oczy ze zdumienia...Kuriozum, skandal, kompromitacja! – te słowa za mało ważą, by odnieść się do tej decyzji ”. Jeżeli chodzi o słowa oburzenia to Pan Chrabota ma oczywiście racje, natomiast na słowa zdziwienia nie ma tu już miejsca. Panie Bogusławie, po prostu nie ma się czemu dziwić. Działalność wzmiankowanych korporacji jest w wysoki sposób nie moralna, ale co z bólem przyznaje racjonalna.
Racjonalna dlatego że podstawowym celem istnienia takich korporacji jak Visa i Mastercard jest zysk ekonomiczny. Blokując możliwości finansowe portalu Wikileaks obie korporacje sprzyjają osiągnięciu zysku ekonomicznego. Jak jest to możliwe? Aby odpowiedzieć no to pytanie warto tu sobie przypomnieć informacje z 30 listopada 2010. Jak podają liberalne media „Czołowy przedstawiciel portalu WikiLeaks Julian Assange ostrzega, że już na początku przyszłego roku opublikuje kolejne dokumenty. Tym razem będą to papiery z największych amerykańskich banków”.Dalej Julian Assange dodaje „jest za wcześnie, by mówić o przestępstwach, ale na pewno możemy mówić o nieetycznym zachowaniu. Można byłoby to nazwać korupcyjnym ekosystemem”.
Do tego wszystkiego można dodać komentarz znanego analityka Pana Piotra Kuczyńskiego który powiedział „Prawda jest taka, że jeśli będą to zarzuty natury etycznej, zaufanie do sektora bankowego spadnie jeszcze bardziej, co oczywiście nam nie pomoże, ale doprowadzi do jakichś chwilowych turbulencji. Problemy zaczną się, jeśli rzeczywiście są to zarzuty natury kryminalnej.”.
Teraz wystarczy dodać 2 do 2. Wiki Leaks pokazujący prawdę o bankach to turbulecje na rynkach finansowych i ewentualny powrót kryzysu sprzed 3 lat. A to znacznie mniejsze zyski Visa i MasterCard.
Na temat etycznego zachowania korporacji wiele moglibyśmy mówić. Jest wiele ciekawej literatury na ten temat, wiele filmów i wiele informacji. Dlatego oburzać się powinniśmy, ale dziwić zupełnie nie ma po co.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)