Moja ostatnia notatka o PJN wywołała pewne zainteresowanie wyrażone w kilku „ciepłych” komentarzach zamieszczonych przez czytających. Ośmieliłem się tam postawić tezę że powstanie PJN nie było wynikało z dokładnego planu politycznego JKR i innych liderów. Powstanie PJN było raczej wymuszone działaniem wyprzedzającym Jarosława Kaczyńskiego. Konsekwencją tej tezy jest wniosek że ze strony JKR i innych nie było wrogich działań zmierzających do rozbicia PiS-u. Prawdą zaś było że grupa tworząca teraz PJN, chciała po prostu przejąć władze w PIS-ie. To jednak mieści się w normalnej demokracji partyjnej.
Tezę swoją opieram na dwóch przesłankach:
-
po pierwsze wyjście z PIS-u przed wyborami samorządowymi a nie po wyborach było wybitnie fatalnym na to momentem politycznym (dla PJN a nie dla PIS-u);
-
po drugie widać dużą niezborność organizacyjną i polityczną – widać z tego że wyjście z PISu nie było przygotowane i zaplanowane.
Wychodząc z PIS grupa PJN zaprzeczyła swoim interesom politycznym, dlatego sądze że nie zrobili tego w wyniku tajnego planu.
Szczególnie zabawny były komentarze WAWY i ANWADY powołujące się na blog Marka Migalskiego. Komentarzy ci mają duże zaufanie do człowieka którego jak sądzę z ich komentarzy bardzo nie znoszą.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)