Mamy, więc nową aferę. Liberalna telewizja TVN w swoim programie „Superwizjer” ujawniła nie prawidłowości związane z tkz. „Orlikami”. Na głównego złego tej afery kreowany jest nasz dobry znajomy bohater afery hazardowej były minister sportu i były skarbnik Siły Przewodniej Mirosław Drzewiecki. MirosławDzrzewiecki nazywany pieszczotliwie przez swoich zwolenników i rodzinę Sobiesiaków Mirem na chwilę zagościł ponownie w naszej świadomości zbiorowej. Afera ta wywołała pewną aktywność blogowiczów na portalu24.Pl. Temat ten poruszali Internaut, Yabba i kilku innych. Zgadzając się ogólnie z wymową tych tekstów chciałbym dodać jedną rzecz, która chyba umknęła uwadze obserwatorów i krytyków rządów Siły Przewodniej. Otóż program „Superwzijer” szczęśliwie : -) zbiegł się z planami powrotu Mira na scenę polityczną. Linki do Art w rzepie http://www.rp.pl/artykul/2,585523.html
Bez względu na to, która odpowiedź jest właściwa znaczy to albo Siła przewodnia nie kontroluje w pełni służb specjalnych, albo sama Siła przewodnia sama jest silnie podzielona. To zaś napawa pewnym umiarkowanym optymizm en na przyszły rok.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)