Rosyjska instytucja MAK zechciała opublikować swój raport na temat katastrofy smoleńskiej. Właśnie jestem po lekturze części dokumentu oceny stanu psychicznego kapitana Arkadiusza Protasiuka. Lektura jest w rzeczywistość fascynująca. W rzeczywistości jest bardzo grubymi nićmi pisana manipulacja mająca za zadanie udowodnić postawioną przez pułkownika Putina tezy o „błędach pilota”. Wiele zdań z tego dokumentu jest wyjątkowo żenujące
„Długi okres, w czasie którego Główny Pilot pracował jako drugi pilot mógł także wpłynąć na formowanie się i umocnienie jego konformizmu”.
„Główny Pilot poddany był wzrastającej presji psychologicznej, która wewnętrznie odbiła się w starciu motywów - albo lądować za wszelką cenę (ignorując bezpieczeństwo lotu), albo skierować się na lądowisko alternatywne.”
Jednak najbardziej dziwaczne jest inne zdanie:
„Obojętność dowódcy Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej przy rozwiązaniu potencjalnie niebezpiecznej sytuacji wpłynęła na decyzję Głównego Pilota, by zejść poniżej bezpiecznej wysokości bez uzyskania kontaktu z urządzeniami naziemnymi. ”
To znaczy czy generał Błasik był obojętny, czy dynamicznie wywierał presję?
Inny kwiatek:
„Zachowaniem charakterystycznym Głównego Pilota w czasie podejścia w warunkach pogodowych poniżej ustalonych wartości minimalnych jest rozproszenie przy monitorowaniu instrumentów by odnaleźć odnośniki zewnętrzne i pas startowy.”
To z kolei jest czcza spekulacja. Skąd wiadomo że kap. Protasiuk był rozproszony?
I w końcu:„Wewnętrzny konflikt osobowości to starcie przeciwnych, niewspółgrających motywów w umyśle Głównego Pilota”.Jak można u nieżyjącej osoby zidentyfikować wewnętrzny konflikt?
Na koniec małe proroctwo. Jutrzejsza konferencja Tuska będzie wojownicza w treści. Dlaczego? O tym jutro. Notka będzie miała tytuł „Premier Tusk potrząsa szabelką”.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)