Wydaje się że wielu komentatorów życia politycznego nie dostrzegło, i nie skomentowało pewnego faktu który łączącego obie największe polskie partie. Otóż w ostatnich dniach, zarówno PISO, jaki PO rozwiązało swoje regionalne struktury w ważnych miastach. PIS zrobił to w Łodzi, PO zaś w Wałbrzychu.
Różne są motywy tych działań:
a) PIS nie chce zezwolić na likwidację Szkół;
b) PO rozwiązuje swoje struktury ze względu na zarzuty korupcji i nieuczciwości w lokalnych strukturach;
Czy jednak za tymi działaniami nie kryją się głębsze przyczyny? Obie partie są partiami wodzowskimi, chociaż styl zarządzania obu przywódców jest inny. Oznacza to że wszelkich istotnych sprawach partii, decyduje partykularna wola Tuska lub Kaczyńskiego. Liderzy partii decydują o wszystkim. O tym, jak głosować w Sejmie, czy dotrzymać umów z innymi partiami. Decydują też o sprawach kadrowych we własnej partii, a w przypadku partii rządzącej – o sprawach kadrowych państwa. Faktyczna władza liderów partyjnych jest znacznie większa, niż wynikałoby to ze statutu partii. Paradoksem jest że system demokracji w Polsce opiera się na niedemokratycznych partiach. Co więcej obaj przywódcy wszelkimi sposobami dążą do poszerzenia i utrzymania swojej władzy.
Autorytaryzm tych partii powoduje, ze brak jest w nich (partiach) demokratycznych metod utrzymywania uczciwości działaczy (PO), czy spójności programowej (PIS). To z kolej zmusza przywódców do rozwiązywania problemów partii w sposób siłowy (rozwiązywanie struktur). Paradoksalnie autorytarni przywódcy niszczą struktur i substancje partii których są przywódcami. Autorytarne partie więc niszczą samych siebie. I będzie tak dpuki nie wymusimy na partiach ich demokratyzacji


Komentarze
Pokaż komentarze (1)