Poseł Błaszczak zaprezentował dziś nową linię polityczną, która PIS sformuował na potrzeby nadchodzącej kampanii wyborczej. Dziś rano pan poseł Błaszczak po sporze z Moniką Olejnik opuscił prowadzoną przez nią audycję w radiu Zet „7. dzeiń Tygodnia”. Nową linię polityczną określiłbym tyułem „Jesteśmy ofiarami”. Poseł ten złożył już odpowiednie skargii mówiące o Monice Olejnik „nie zachowywała się wobec mnie jak obiektywna, prowadząca program dziennikarka, jak moderatorka, lecz była skrajnie stronnicza, napastliwa, nieobiektywna, utrudniała mi zabieranie głosu”.
W istocie Monika Olejnik od dawna nie jest obiektywna, jest stronnicza, napastliwa i utrudnia zabierania głosu, tylko do tej panu Błaszczakowi jak dotąd to zupełnie to nie przeszkadzało. Raz na tydzień pojawiał się w jej audycji i napuszony niczym paw przedstawiał to co mu prezes Kaczyński przedyktował. Teraz jednak nie . Co się stało że nagle „nieobiektywność, stronniczość i napastliwość MO” zaczeła przeszkadzać?
Otóż wynikała to z nowo zakreslonej, przez prezesa Kaczyńskiego, linni politycznej. Zostało ona zaprezenrtowana przez prezesa np. w wywiadzie dla onetu.pl gdzie wspomnia „anihilacji opozycji”. A więc „jesteśmy ofiarami” złej władzy. Tak sformowana linnia polityczna wymaga aby mogła się spotkać z stosowną odpowiedźą Siły Przewodniej. Czy Siła Przewodnia wpisze się w ten scenariusz kampanii wyborczej. Pokusa jest bardzo silna, zwłaszcza że brak jest pozytywnych sukcesów razdu Tuska. Jeżeli Siła Przewodnia ulegnie tej pokusie, zacznie się nowa kanonada plucia na przezesa Kaczyńskiego. A PIS będze tylko powtarzał „Jesteśmy ofiarami”.
Zamysł przezesa jest więc aby wybory parlametarne przebiegały wg schematu
„Oni (PO) pluja na nas – My (PIS) Jesteśmy ofiarami”.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)