Okazuje się że jak biedy Real dostaje w dupę mimo gwiazd, i nie można
rywala pokonać sportowo na boisku, to trzeba go po prostu odsunąć od gry poza nim. Na tym mniej lub więcej polega pomysł prezesa Realu Pereza, nie pierwszej świeżości zresztą, by zastąpić LM(dawny Puchar Europy Mistrzów Krajowych), i stworzyć Europejską Superligę.
Ilość lig w Europie rośnie w zastraszającym tempie. Liga Mistrzów, teraz Liga Europejska (dawny puchar UEFA).
Prezes Perez nazaciągał długów na zakup gwiazd i teraz trzeba to jakoś spłacić.
Mnie osobiście LM interesuje coraz mniej. Dlaczego? W kółko te same drużyny i te
same mecze. Kiedyś mecz między tuzami był świętem, a teraz za chwilę będzie codziennością która się znudzi. Ile razy można oglądać mecz Liverpool Chelsea? w lidze w Lidze Mistrzów dwóch krajowych rozgrywkach pucharowych? Aż do wyrzygania. Taka McDonaldyzacja rozgrywek. I sposób na wyciągnięcie jak największej kasy od kibiców.
Bo skoro jednego nie będzie stać na obejrzenie wszystkich 8 spotkań to może
przyjdzie jakiś inny. Czy od tego podniesie się poziom. Wątpliwe. Czego dowodem ostatni finał LM, niby dwie znakomite firmy, Barcelona na Fali, ManUtd, trzymający poziom, a widowisko przeciętne.
Ale kibic zapłaci. Żeby Ronaldo miał na żel.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)